23 kwietnia 2017 roku, w doroczną uroczystość świętego Wojciecha, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski pragniemy rozpocząć obchody 600-lecia prymasostwa w Polsce. Nawiązujemy w ten sposób, nieco symbolicznie, do roku 1417 i odbywającego się wówczas Soboru w Konstancji. Nie rozstrzygając przy tym historycznej kwestii samej genezy prymasostwa, pragniemy jedynie, rozpoczynając w tym właśnie roku w uroczystość świętego Wojciecha obchody 600-lecia, nawiązać do Historii Polski z 1417 roku Jana Długosza, w której m.in. czytamy, że arcybiskup gnieźnieński Mikołaj Trąba (…) uzyskał na mocy uroczystego przywileju oraz dekretu soboru w Konstancji publiczne ogłoszenie, że jest prymasem Kościoła polskiego. Od tej pory on sam i każdy jego następca w Kościele gnieźnieńskim podpisuje się jako arcybiskup i prymas. Nie wnikając w tym miejscu w szczegóły, a mianowicie, że i sam szacowny Autor tych słów przynajmniej trzykrotnie zmieniał swoje twierdzenia na temat przyczyn, czasu powstania i okoliczności przyznania arcybiskupom gnieźnieńskim tytułu prymasa Polski, w takim ogłoszeniu obchodów 600-lecia prymasostwa w Polsce, zakreśliliśmy sobie pewne ramy czasowe, a więc pragniemy, by ten uroczysty rok obchodów trwał od 23 kwietnia 2017 roku do 29 kwietnia 2018 roku, to znaczy, aby był symbolicznie rozpięty pomiędzy uroczystościami wojciechowymi roku 2017 i 2018, godząc nieco również stanowiska tych, którzy bardziej są skłonni łączyć nadanie prymasowskiego tytułu właśnie z rokiem 1418, uważanym przez nich za datę kanonicznego potwierdzenia prymasostwa.

Tymi kilkoma zdaniami nie mam jednak zamiaru podejmować się w tym miejscu jakiś rozstrzygnięć wskazanej kwestii, a jedynie zapowiedzieć, że uroczyste obchody 600-lecia prymasostwa w Polsce trwać będą na przełomie 2017 i 2018 roku. Wśród różnych wydarzeń zaplanowanych już przez nas, a upamiętniających tę właśnie  rocznicę: spotkań, celebracji czy koncertów, niewątpliwie jedynym z priorytetowych wydaje się nam potrzeba solidnej refleksji historycznej nad samym pochodzeniem, zakresem uprawnień, rolą i znaczeniem prymasowskiego tytułu arcybiskupów gnieźnieńskich w dziejach i historii Kościoła w Polsce oraz państwa i narodu polskiego. Dlatego bardzo się cieszę, że właśnie dziś, 27 marca 2017 roku, na miesiąc przed oficjalnym rozpoczęciem obchodów 600-lecia prymasostwa w Polsce, możemy tutaj, z inicjatywy Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, we współpracy z Wydziałem Teologicznym Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Fundacją świętego Wojciecha – Adalberta, podjąć pierwszą historyczną refleksje – zgodnie z treścią zaproszenia – nad dziedzictwem instytucji prymasostwa, w jej historycznym oraz współczesnym wymiarze.

Chciałbym zatem jak najserdeczniej powitać jeszcze raz wszystkich przybyłych gości, prelegentów i słuchaczy, z bliska i z daleka. Witam i pozdrawiam księży arcybiskupów i biskupów, zwłaszcza naszego Drogiego Jubilata, ks. prof. abpa Henryka Józefa Muszyńskiego, jednego z naszych dzisiejszy prelegentów. Witam jak najserdeczniej wszystkich naszych drogich prelegentów, Panie i Panów profesorów, którzy dziś zechcą podzielić się owocami swojej pracy. Mam jednocześnie nadzieję, że nasze dzisiejsze sympozjum stanie się przyczynkiem do powstania, także przy pomocy innych jeszcze naukowców, których zaprosiliśmy, monograficznego ujęcia dziejów prymasostwa w Polsce, na co osobiście bardzo liczę. Chciałbym Państwa zapewnić, że jako – i znów muszę się opowiedzieć za jednym z możliwych katalogów arcybiskupów gnieźnieńskich – dziewięćdziesiąty następca błogosławionego Radzyma Gaudentego i sześćdziesiąty następca arcybiskupa Mikołaja Trąby, prymasa Polski, chciałbym, aby obchody 600-lecia prymasostwa w Polsce, a zwłaszcza historyczne badania, pomogły nam wszystkim w lepszym zrozumieniu dzisiejszej roli prymasowskiej posługi. W udzielonym niedawno KAI wywiadzie powiedziałem, że jestem przekonany, iż żaden z biskupów w Europie nie miał podobnych prerogatyw do tych, jakie posiadał w historii Prymas Polski. I choć to prawda, że dziś  kanon 438 Kodeksu Prawa Kanonicznego jasno stwierdza, że oprócz prerogatywy honoru, tytuł patriarchy i prymasa nie daje w Kościele łacińskim żadnej władzy rządzenia, to jednak mam nadzieję – nie tyle ze względu na moją własną osobę, co właśnie na prymasowski tytuł – że ten tytuł – jak przypomniał nam w 2009 roku Ojciec Święty Benedykt XVI – z kompetencjami określonymi w Statutach Konferencji Episkopatu Polski, cieszy się wielkim szacunkiem i znaczeniem w polskim Narodzie i jest znakiem jedności polskich katolików. Zgodnie bowiem z obowiązującym Statutem Konferencji Episkopatu Polski, biskupi polscy, kontynuując długą tradycję wzajemnej współpracy, trwającej od początków dziejów Kościoła w Polsce, szczególnie widocznej po roku 1417, gdy gromadzili się wokół arcybiskupów gnieźnieńskich, Prymasów Polski, tworzą Konferencję Episkopatu Polski, a wśród nich ważne miejsce, z uwagi na swoją genezę, wielowiekową historię i dzieje naszego narodu, zajmuje przyznawany na czas wykonywania urzędu (durante munere) arcybiskupom gnieźnieńskim honorowy tytuł prymasa Polski. Życzę zatem nam wszystkim owocnych obrad. Szczęść Boże!