Abp Pennacchio na 100-lecie Archidiecezji Łódzkiej: Jubileusz to czas, aby z odwagą myśleć o przyszłości

0
360

Jubileusz to dobra okazja do rachunku sumienia.  To dobry czas, aby z czystym sercem myśleć z odwagą o przyszłości i czekających nas wyzwaniach – powiedział Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio w homilii Mszy Świętej w Bazylice Archikatedralnej w Łodzi na zakończenie pierwszego dnia zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski i w 100-lecie Archidiecezji Łódzkiej.

Publikujemy pełny tekst homilii:

Drodzy Bracia i Siostry!

Okazja, która zgromadziła nas na dzisiejszej Eucharystii jest szczególna: diecezja łódzka rozpoczyna obchody stulecia swojego istnienia. Narodziła się tego samego roku, co święty Jan Paweł Drugi, papież, i to on podniósł tę diecezję do rangi archidiecezji, a potem w dwa tysiące czwartym roku powołał do życia metropolię łódzką z diecezją sufragalną w Łowiczu.

Istnienie diecezji łódzkiej zapoczątkowała bulla papieża Benedykta Piętnastego, tego samego papieża, który przysłał do odrodzonej Polski pierwszego Nuncjusza. Mój poprzednik, arcybiskup Ratti był bardzo zaangażowany w prace nad powołaniem nowej diecezji. Czuję się zaszczycony, że w mogę przewodniczyć Eucharystii rozpoczynającej obchody bulli Christi Domini z dziesiątego grudnia tysiąc dziewięćset dwudziestego roku.

Pozdrawiam was wszystkich, którzy gromadzicie się w tym pięknej katedrze i którzy łączycie się duchowo z tą celebracją za pośrednictwem transmisji internetowej.

Pozdrawiam arcybiskupa łódzkiego Grzegorza, przewodniczącego Konferencji Episkopatu arcybiskupa Stanisława, księdza Prymasa Wojciecha, biskupów metropolii łódzkiej, w tym biskupów seniorów, i wszystkich braci w biskupstwie, którzy uczestniczą w wyjazdowym zebraniu plenarnym.

Pozdrawiam proboszcza tej katedry księdza Ireneusza i jego współpracowników.

Pozdrawiam kapłanów, osoby życia konsekrowanego oraz wszystkich wiernych świeckich.

Pozdrawiam też obecnych wśród nas zwierzchników i przedstawicieli bratnich wspólnot chrześcijańskich.

Pozdrawiam przedstawicieli władz państwowych, rządowych i samorządowych: posłów i senatorów ziemi łódzkiej, wojewodę, prezydentów miast, marszałka województwa.

Witam również rektorów wyższych uczelni oraz przedstawicieli wszelkiego rodzaju służb.

Bracia i Siostry,

Ziemia łódzka to ziemia świętych. Dziś szczególnie wspominamy patronkę Łodzi świętą Faustynę. W pierwszym czytaniu z proroka Ozeasza słyszeliśmy, jak Bóg powoływał swój naród wybrany, aby uruchomić swój plan zbawczy dla całej ziemi, dla całego stworzenia.

W tym pięknym obrazie, opisanym przez Ozeasza, użyta jest figura oblubienicy i poślubienia na wieki. Bóg przemawiał do serca swojego ludu, swojej oblubienicy. To działo się na pustyni. A do serca świętej Faustyny Bóg przemówił w Łodzi: to tu, pod wpływem objawień, postanowiła wstąpić do zakonu. Tu przemówił Bóg do serca Faustyny, która zaraz wyruszyła do Warszawy, aby zrealizować wolę Bożą do życia konsekrowanego.

Nie zawsze była to droga usłana różami. Była to droga, podczas której przeżywała różne udręki duchowe, a także doznawała niezrozumienia ze strony innych ludzi. Ale takie jest życie chrześcijanina i każdego człowieka: jest w nim piękno, radość, ale również smutek i cierpienie. Chrześcijanin nie jest od tego wolny. Ale chrześcijanin wie, gdzie w takich sytuacjach szukać rady, pocieszenia i ukojenia.

To Jezus – jak słyszeliśmy w dziś czytanej Ewangelii świętego Mateusza – obiecuje nam: „Ja was pokrzepię”. Tylko trzeba do Niego pójść. Święta Faustyna, wasza patronka, o tym wiedziała. Wiedziała, gdzie szukać pokrzepienia. Pamiętała o obietnicy Jezusa.

Podczas mszy kanonizacyjnej, Jan Paweł Drugi powiedział: „Przez Serce Chrystusa ukrzyżowanego Boże Miłosierdzie dociera do ludzi: Powiedz, córko moja, że jestem miłością i miłosierdziem samym – zażąda Jezus od Siostry Faustyny [Dzienniczek, 1074] (…) Światło Bożego Miłosierdzia, które Bóg zechciał niejako powierzyć światu na nowo przez charyzmat Siostry Faustyny, będzie rozjaśniało ludzkie drogi w trzecim tysiącleciu” [30.04.2000].

Bierzmy przykład z naszej patronki i za nią często powtarzajmy: Jezu, ufam Tobie!

Bracia i Siostry!

Jubileusze to powód do dumy. Ale też dobra okazja do rachunku sumienia. Przez sto lat na pewno musiało wydarzyć się wiele dobra. I o tym dobrze pamiętamy. Ale przez sto lat musiało się nazbierać równie wiele rzeczy mniej chlubnych, zaniedbanych. Jubileusz to dobra okazja do rachunku sumienia.

To dobry czas, aby z czystym sercem myśleć z odwagą o przyszłości i czekających nas wyzwaniach. I powtórzmy sobie słowa świętego Pawła, które kiedyś pisał do mieszkańców Koryntu, a dziś przypomina mieszkańcom Łodzi i całej archidiecezji: „Ten, kto się chlubi, w Panu niech się chlubi”.

Drodzy Bracia i Siostry,

Zanieście do swoich domów serdecznie pozdrowienie od papieża Franciszka, który przedwczoraj podpisał encyklikę „Fratelli tutti”, o braterstwie i przyjaźni społecznej. Przypomniał w niej światu i nam, że wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami! Z wdzięcznością za nową encyklikę, pamiętajmy o nim w modlitwach, o które niestrudzenie prosi wiernych.

Niech ta dzisiejsza uroczystość umocni w nas dobre postanowienia i zamiary. Niech się do tego przyczynia wstawiennictwo świętej siostry Faustyny, apostołki miłosierdzia i patronki Łodzi.

Ale także świętego Maksymiliana, związanego z Pabianicami oraz świętego Stanisława Kostki, patrona tej katedry. Zawierzmy Maryi, matce Miłosierdzia, nas samych, abyśmy byli wiernymi i radosnymi świadkami Jej Syna, Jezusa, naszego Pana. Amen.

BRAK KOMENTARZY