Homilia: Symbol chrześcijańskiego i polskiego ducha. 80. lecie zburzenia Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa (Poznań, kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Floriana – 9.11.2019).

09-11-2019
62
The Sacred Heart of Jesus. Color filters and enhancements applied. The Christian religious symbol is located in the colonial Catholic church in Sagua La Grande, Cuba

Abp Stanisław Gądecki

Symbol chrześcijańskiego i polskiego ducha. 80. lecie zburzenia Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa (Poznań, kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Floriana – 9.11.2019).

W dniu dzisiejszym gromadzimy się na Eucharystii, w osiemdziesiątą rocznicę zburzenia Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu. W takich okolicznościach cisną się na usta słowa z Księgi Powtórzonego Prawa: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił” (Pwt 6,4-5).

Każdy z nas potrzebuje odniesienia się do serca, do jakiegoś ‘centrum’ życia, źródła prawdy i dobroci, z którego może czerpać w zmieniających się różnych sytuacjach i trudach codzienności. Każdy z nas, gdy przystaje w ciszy, potrzebuje poczuć nie tylko bicie własnego serca, ale – jeszcze głębiej w swoim wnętrzu – pulsowanie niezawodnej obecności, wyczuwalnej zmysłami wiary. Potrzebuje realnej obecności Chrystusa, czyli „Serca świata”.

Spoglądając w to ‘Serce świata’ – pisał św. Jan Paweł II – „serce człowieka uczy się poznawać prawdziwy i jedyny sens własnego życia, uczy się swego przeznaczenia, rozumienia wartości prawdziwie chrześcijańskiego życia, uczy się strzec przed ułomnościami ludzkiego serca, łączenia synowskiej miłości wobec Boga z miłością bliźniego. Tak oto — a jest to prawdziwe zadośćuczynienie, którego oczekuje Serce Zbawiciela — na ruinach nienawiści i przemocy będzie mogła powstać cywilizacja Serca Chrystusa” (Orędzie do Towarzystwa Jezusowego, 5 października 1986 r.;  L’Osservatore Romano, wyd. polskie 10/1986, s. 25). W ten sposób na ruinach nienawiści i przemocy będzie mogła powstać cywilizacja Serca Chrystusowego .

1. BUDOWA POMNIKA

Zrozumieli to polscy biskupi, gdy – w obliczu bolszewickiego najazdu w 1920 roku wydawało się, że dla Polski nie ma już żadnego ratunku – zgromadzeni na Jasnej Górze oddali naszą Ojczyznę Najświętszemu Sercu Jezusa (27.07.1920). W odpowiedzi na to ówczesny papież Benedykt XV – w liście do kardynałów Aleksandra Kakowskiego i Edmunda Dalbora – napisał: „Zaiste powzięliście zamiar najpożyteczniejszy, jak nigdy; cóż bowiem można wynaleźć zbawienniejszego w tym przewrocie wszechrzeczy, jak wzmożenie miłości Pana Jezusa, który stanowi obronę i mocną podstawę każdej Rzeczypospolitej”.

Temu zintensyfikowaniu miłości do Boga i Ojczyzny służyło później wzniesienie pomnika Najświętszego Serca Jezusowego w Poznaniu. Poznańska inicjatywa nie była zresztą w tamtym czasie odosobniona. Była ona fragmentem ogólnonarodowego zrywu wdzięczności dla Serca Bożego. Idea budowy zrodziła się w 1920 roku na Zjeździe Katolickim, a urzeczywistniona została – po 12 latach – w roku 1932. Społeczeństwo Poznania, Wielkopolski i Kresów Zachodnich II RP zebrało fundusze i ufundowało ten pomnik.

Został on odsłonięty dnia 30 października 1932 roku. Sama uroczystość odsłonięcia miała imponujący przebieg. Owej jesiennej niedzieli Poznań przybrał niezwykle odświętny wygląd. Udekorowane domy, girlandy na ulicach. Dzień rozpoczął się od nabożeństw we wszystkich kościołach miasta. Po ich zakończeniu rzesze wiernych skierowały się na plac przed zamkiem, szybko wypełniając go po brzegi i wszystkie przyległe do niego ulice. U stóp pomnika i dookoła postaci Chrystusa przyciąga oczy powódź zieleni i kwiatów i las barwistych sztandarów – relacjonował wtedy „Przewodnik Katolicki”.

Uroczystościom przewodniczył prymas kard. August Hlond w asyście licznych biskupów, setek księży, posłów, senatorów, władz miasta i województwa poznańskiego, przedstawicieli dziesiątek organizacji katolickich, samorządowych, gospodarczych i młodzieżowych oraz wojska. Odsłonięciu pomnika towarzyszyły fanfary i salut z 21 salw armatnich. Goście uroczystości byli pod głębokim wrażeniem rozmachu, powagi i siły tej uroczystości.

Poznański pomnik – projektu architekta Lucjana Michałowskiego – mający postać łuku triumfalnego, robił duże wrażenie swoim monumentalnym rozmiarem i bogatą ornamentyką. Na przedniej stronie dominowała – sześciometrowej wysokości – postać Najświętszego Serca Pana Jezusa, wykonana z brązu w Zakładach Cegielskiego. Na pomniku zaś widniał napis: Sacratissimi Cordi – Polonia Restituta (Najświętszemu Sercu – Odrodzona Polska).

W latach 30. minionego wieku ten monument stał się sercem miasta Poznania. Przy nim odbywały się liczne uroczystości religijne i patriotyczne. U jego stóp modlili się poznaniacy i goście odwiedzający to miasto. Latem 1937 roku Poznań gościł Międzynarodowy Kongres Chrystusa Króla. Plac przed pomnikiem był wówczas naturalną scenerią dla nabożeństw i uroczystości towarzyszących temu doniosłemu wydarzeniu.

Na podwójną rolę tego monumentu zwrócił później uwagę święty Jan Paweł II podczas spotkania z młodzieżą w Poznaniu w 1997 roku: „Tu, na tym miejscu, na placu Adama Mickiewicza, stał kiedyś pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa – widomy znak zwycięstwa Polaków odniesionego dzięki wierze i nadziei. Pomnik był wzniesiony w 1932 roku ze składek całego społeczeństwa, jako wotum dziękczynne za odzyskanie niepodległości. Odrodzona Polska skupiła się przy Sercu Jezusa, aby z tego źródła miłości ofiarnej czerpać siłę do budowania przyszłości Ojczyzny na fundamencie Bożej prawdy, w jedności i zgodzie”.

2. ZBURZENIE POMNIKA

Z tego też względu okupanci postanowili go zburzyć. Nim jednak do tego doszło, w okolicach pomnika dyżurowały hitlerowskie bojówki, które biły przyklękających przed Chrystusem przechodniów, nie odpuszczając nawet tym, którzy choćby uchylili czapkę przed statuą.

Burzenie pomnika rozpoczętego w połowie października 1939 roku i trwało jeszcze w listopadzie. Niszczeniem kierował osobiście Eckhardt Greiser, syn niemieckiego wielkorządcy Kraju Warty Arthura Greisera. Wokół burzonego pomnika ustawiono maszty ozdobione w hitlerowskie flagi, aby akcji burzenia nadać narodowosocjalistyczną oprawę. Niemcy użyli kilofów, młotów i świdrów pneumatycznych oraz ładunków dynamitu. Natomiast do wywożenia gruzu wykorzystali Polaków chwytanych na ulicach miasta. Niszczenie pomnika nie było łatwe. Sama rzeźba Chrystusa osadzona mocno na postumencie długo stawiała opór. W końcu jednak założono powróz na szyję Chrystusa i wywleczono figurę za ciężarówką na śmietnisko a potem przetopiono na kule armatnie. Przedtem jednak z figury Chrystusa wyrwano szczerozłote serce, dar wielkopolskich matek.

Poznaniacy byli przerażeni tą profanacją. Powszechnie wyrażano opinie, że sprawców tak haniebnego czynu nie ominie kara. Kiedy kilka miesięcy później – w wypadku samochodowym pod Międzychodem – zginął Echardt Greiser, po wojnie powieszono Arthura Greisera, ludzie dostrzegali w tym palec Boży.

„Padł ‘Pomnik Wdzięczności’ w gruzy, a ze spiżu postaci Chrystusowej wydarto złote serce, wotum wdzięczności Polski. Straszna jest wymowa tej zbrodni i jakże pouczająca. Wróg wiedział, co jest mocą narodu. Wiedział, że naród bez serca żyć nie może. Wiedział, że serce narodu jest w Sercu Boga. Tu tkwi istotny sens zbrodni. Zabić Polski nie zdoła nikt, kto nie zabije w niej Ducha Bożego i kto nie wyrwie z jego serca Bożego Serca. O jak wiele nauczyliśmy się na tych gruzach” (Stefan kard. Wyszyński, Zapiski z roku 1943, w: Miłość i sprawiedliwość społeczna, Poznań, 1993).

Do tego samego aktu nawiązał później – w czasie drugiej wizyty papieskiej w Poznaniu – św. Jan Paweł II: „Po wybuchu drugiej wojny światowej pomnik ten okazał się tak niebezpiecznym symbolem chrześcijańskiego i polskiego ducha, że został zburzony przez najeźdźcę na początku okupacji. […] Moi drodzy, trzeba było to powiedzieć na tym właśnie miejscu. Trzeba było to wszystko jeszcze raz przypomnieć wam, młodym, którzy weźmiecie odpowiedzialność za losy Polski w trzecim millennium. Świadomość własnej przeszłości pomaga nam włączyć się w długi szereg pokoleń, by przekazać następnym wspólne dobro – Ojczyznę” (św. Jan Paweł II, Homilia na placu Mickiewicza, Poznań, 3 czerwca 1997 roku).

3. ODBUDOWA POMNIKA

a. Po wojnie nastały rządy komunistyczne i nie było warunków do podjęcia odbudowy pomnika. Po 1989 roku – w miejscu, gdzie niegdyś stał ten monument – wmurowano jedynie tablicę pamiątkową.

Idea przywrócenia Pomnika Wdzięczności odżyła dopiero w 2012 roku. Dnia 3 lutego 2012 roku ukonstytuowało się społeczne Stowarzyszenie Odbudowy Pomnika Wdzięczności, skupiające prawie 300 przedstawicieli świata nauki, kultury, różnych organizacji społecznych, zawodowych, kościelnych i wielu indywidualnych sympatyków. I odtąd to stowarzyszenie – na czele z prof. Stanisławem Mikołajczakiem – z wielkim zaangażowaniem pracuje na rzecz odbudowy pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Owocem jego prac jest zgoda na odbudowę pomnika wyrażona przez Radę Miasta Poznania dnia 18 grudnia 2012. Pod petycją w tej sprawie – skierowaną do prezydenta Miasta Poznania – podpisało się 25 tysięcy osób.

Komitet – po analizie wielu innych lokalizacji – zaproponował usytuowanie pomnika wzdłuż ulicy Jana Pawła II. Propozycję tę poparł Klemens Mikuła, generalny projektant otoczenia Jeziora Maltańskiego, wraz ze współpracującym z nim architektem Jerzym Gurawskim. Architekci ci określili lokalizację przy ul. Jana Pawła II jako „najodpowiedniejszą”, bo znajdującą się na osi Kopiec Wolności – Katedra. Samo zaś ustawienie pomnika w postaci łuku triumfalnego uznali za coś, co „wzbogaca obrzeże Malty o element wiążący się z historią, kulturą i pamięcią przekazywaną przez pokolenia”.

Pomnik ten już dawno powinien zostać przywrócony Poznaniowi i – w pierwszym rzędzie – z inicjatywy Władz Miasta. Blokowanie odbudowy Pomnika Wdzięczności w godnym dla Poznania miejscu jest smutnym obrazem dzisiejszych czasów. Gdyby Społeczny Komitet zgodził się na odbudowanie pomnika na peryferiach, gdzie przewija się niewiele osób, prawdopodobnie nie byłoby większych problemów. Problemy pojawiają się głównie dlatego, ponieważ starania dotyczą miejsca godnego; przynajmniej podobnego temu, w jakim pomnik został pierwotnie wzniesiony. Dla niektórych osób pomnik pozostaje jednak dalej „niebezpiecznym symbolem chrześcijańskiego i polskiego ducha”. Krótko mówiąc, idzie o to, jaka ma być przyszła Polska, na jakich wartościach ma się opierać.

O ważności odbudowy mówił ks. bp Zdzisław Fortuniak: „Zanim pomnik został zrealizowany, najpierw został wzniesiony duchowo, w sercach tych, którzy tę inicjatywę podjęli i przyczynili się do jej realizacji. Po latach idea wdzięczności odżyła w sercach ludzi, którzy podjęli inicjatywę przywrócenia Poznaniowi pomnika usuniętego w barbarzyński sposób. Doszła do głosu pamięć serca. Okazuje się jednak, że musi się ona przebijać. […] Trzeba zatem – kontynuować starania formalne, prawne, a także te, które dotyczą zebrania funduszy, ale trzeba równocześnie budzić ducha, w pewnym sensie leczyć zranionych, okaleczałych ludzi, jakby niezdolnych do okazania wdzięczności wobec Boga i wobec ludzi niemogących zdobyć się na pamięć serca i stąd na różny sposób starających się utrudnić realizację tej szlachetnej idei” (Pamięć serca, Przewodnik Katolicki, 44(4.11.2012).

b. Dzisiaj chcemy wynagrodzić za profanację pomnika Serca Jezusowego przez Niemców. Pragniemy naprawić szkody wyrządzonych Bogu i porządkowi moralnemu. Profanacja bowiem oznacza zawsze odebranie świętego charakteru przedmiotom i miejscom i przeznaczenie ich do użytku niesakralnego. W języku kościelnym używamy także słowa „zbezczeszczenie”, które oznacza zamierzone znieważenie świętości i atak na cześć wobec świętej rzeczywistości. Profanacja jest obrazą Boga, dlatego należy dokonać aktu przebłagania. Zazwyczaj gest ekspiacji oznacza modlitwę o to, by Pan Bóg dał winowajcy łaskę skruchy i nawrócenia. Tutaj jednak winowajcy już nie żyją. Nasza ekspiacja polegać więc może na wynagradzaniu Bogu – poprzez uczynki pokutne, modlitwę, post, jałmużnę lub służbę potrzebującym – za grzechy tych, którzy zniszczyli Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz na wynagradzaniu za grzechy tych, którzy dzisiaj mają tego samego, bezbożnego ducha.

ZAKOŃCZENIE

Módlmy się zatem o szczęśliwą odbudowę Pomnika Wdzięczności. Panie Jezu Chryste, dziękujemy Ci, że otworzyłeś Twoje serce dla nas; że – dzięki Twojej śmierci i zmartwychwstaniu – stałeś się dla nas źródłem życia. Spraw, abyśmy obficie korzystali z tego źródła. Jezus, uczyń serca nasze według Serca Twego! Amen.