Abp Gądecki: Wielkanoc pomaga rozpoznać własną historię zbawienia

05-04-2015

Podczas Wigilii Paschalnej, matki wszystkich wigilii, każdy człowiek może rozpoznać nie tylko historię zbawienia ludzkości, ale również swoją własną historię zbawienia, której fundamentalnym momentem jest odrodzenie w Chrystusie przez chrzest – mówił w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski celebrował liturgię Wigilii Paschalnej w najstarszej katedrze na ziemiach polskich.

0
869

Wigilia Paschalna 2015 01– Na czym właściwie polega zmartwychwstanie Jezusa? Ewangeliści mocno podkreślają, że Jezus zmartwychwstały jest tym samym Jezusem, którego znali przed Jego śmiercią. Nie był On bezcielesnym duchem ani zjawą, efektem reanimacji. Było to, to samo ciało, lecz nie takie samo – mówił podczas Mszy św. abp Gądecki.

Metropolita poznański zauważył w homilii, że cud ożywienia umarłego Jezusa byłby czymś nieistotnym dla nas, gdyby dotyczył tylko Jego samego. – Ale zmartwychwstanie Jezusa było czymś więcej. Było ono najbardziej decydującym przeskokiem w całkowicie nowy wymiar, przeskokiem w kompletnie nowy porządek dotyczący nas i całych naszych dziejów – zauważył przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Abp Gądecki, który podczas liturgii wielkanocnej udzielił sakramentu chrztu św. dziesięciu dorosłym katechumenom, podkreślił, że „eksplozja zmartwychwstania przenika chrześcijanina na chrzcie świętym, w którym zostaliśmy włączeni w nowy wymiar życia”. – Dotarło ono do nas w formie zwycięstwa nad grzechem, złem, śmiercią, nad tym wszystkim, co gnębi nasze życie i czyni je mniej ludzkim. Sprawiło, że stało się możliwe nasze zmartwychwstawanie w doczesności – mówił metropolita poznański.

– Nie wszyscy zgadzają się na przebycie tej drogi w Kościele i z Kościołem. Niektórzy katolicy odrzucają Kościół i chcą iść własną drogą do Boga. Chcieliby dojść do zbawienia w pojedynkę – mówił dalej abp Gądecki. Metropolita poznański zauważył jednak, że zazwyczaj to odrzucanie Kościoła jest pozorne.

– Podobnie jak małżonkowie potrafią sobie powiedzieć wiele przykrych rzeczy, lecz kiedy burza minie, okazuje się, że oni tak naprawdę się kochają, a tylko nerwy im puściły. Co do różnych złych rzeczy, jakie wygaduje się dzisiaj na Kościół, wydaje mi się, że więcej w tym chwilowych emocji i nieprzemyślanego naśladownictwa, niż rzeczywistego odejścia od Kościoła – zauważył przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Metropolita poznański podkreślił także, że ludzie żyjący w niesakramentalnych związkach „nie przestali należeć do Kościoła, a pełne pojednanie z Bogiem, nawet jeżeli trudne, zawsze jest dla nich możliwe”.

Odnosząc się do kwestii „in vitro” abp Gądecki przytoczył słowa Jacquesa Testarta, wcześniej promotora tej metody we Francji, którego rzeczowe argumenty przeciwko „in vitro” są przemilczane „w rozdygotanej emocjonalnie atmosferze, jaką wokół tego problemu stworzono”.

– To prawda, że wielu ludzi widzi w sprzeciwie Kościoła wobec tej drogi starań o dziecko przejaw zacofania. Dokładnie o coś podobnego oskarżano Kościół, kiedy w okresie międzywojennym sprzeciwiał się ustawom o przymusowej sterylizacji osób, które „nie powinny mieć dzieci” – mówił abp Gądecki.

Metropolita poznański przypomniał, że kiedy w 1997 roku Szwedzi ujawnili bezmiar krzywd, jakie wyrządzono pod osłoną tych ustaw, katolicy mogli być dumni z tego, że Stolica Apostolska i wielu biskupów wielokrotnie protestowało przeciw tym niegodziwym ustawom.

Obszerny fragment homilii abp Gądecki poświęcił ludziom niewierzącym, którzy często samousprawiedliwiają się, że Pan Bóg nie dał im łaski wiary. – Takie usprawiedliwienie jest wielkim nieporozumieniem. Pan Bóg bowiem pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy i wszystkim towarzyszy na tej drodze swoją łaską – mówił metropolita poznański.

Abp Gądecki zwrócił się też z apelem do wiernych, zgromadzonych w „prastarej katedrze, wzniesionej wkrótce po Chrzcie Mieszkowym”, by w duchu zwrócili się do Chrystusa, prawdziwego światła.

– Jemu pozostawmy wszelkie troski, które nas wiążą, nasze lęki, nasze rozproszenia. Trzeba zawrócić z błędnie obranych kierunków. Trzeba na nowo zwrócić się do Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem. Trzeba stawać się permanentnymi „konwertytami”, którzy całym swoim życiem zwracają się do Pana. Trzeba chronić nasze serce przed siłą ciążenia, która ściąga nas w dół – podkreślił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

KAI / ms / Poznań

BRAK KOMENTARZY