O tym, by być świadkami prawdy, za przykładem św. Jana Chrzciciela, nawet jeśli będzie nas to kosztowało – mówił w homilii Mszy św. w warszawskiej archikatedrze nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi, podczas diecezjalnej uroczystości dziękczynnej po otrzymaniu paliusza przez abp. Adriana Galbasa SAC oraz za pontyfikat papieża Leona XIV.
Męczeństwo za prawdę
Nawiązując w homilii do obchodzonego dzisiaj wspomnienia męczeństwa św. Jana Chrzciciela, który jest patronem warszawskiej archikatedry, abp Filipazzi zwrócił uwagę, że „ta archikatedra jest nierozerwalnie związana z pasterzem archidiecezji, który nosi paliusz nałożony mu przez Ojca Świętego Leona XIV”. „Gratulujemy arcybiskupowi Adrianowi i zapewniamy go o naszych modlitwach w intencji wspólnoty i misji Kościoła, który rozciąga się także na diecezje sufragalne Płocka i Warszawy-Pragi” – mówił Nuncjusz Apostolski.
Hierarcha podkreślił, że męczeństwo św. Jana Chrzciciela było szczególne ze względu na motyw, dla którego Herod go zabił, i ze względu na to, że zaakceptował on wymierzoną mu śmierć. Zaznaczył, że „przyczyną męczeństwa, które dziś wspominamy, był Chrystus, ponieważ On jest prawdą”.
Nuncjusz Apostolski przyznał, że „kiedy świętujemy męczenników, z pewnością ich podziwiamy, ale być może myślimy, że trudno nam naśladować ich śmierć za Chrystusa (chociaż dzisiaj – jak wielokrotnie przypominał papież Franciszek – na świecie jest więcej męczenników niż w pierwszych wiekach chrześcijaństwa!)”. Dodał, że „męczeństwo św. Jana Chrzciciela, jako męczeństwo za prawdę, jako męczeństwo za głoszenie pierwszeństwa posłuszeństwa przykazaniom Bożym, pokazuje nam, że również my, którzy nie żyjemy w czasach otwartej przemocy i prześladowań, możemy i powinniśmy podążać śladami męczenników”.
Prawdziwa wierność Bogu
Abp Filipazzi zaznaczył, że „ten, kto wiernie przestrzega prawa Bożego, stawiając czoła przeszkodom, jakie to za sobą niesie, staje się nie tylko wielbicielem, ale także naśladowcą Jana Chrzciciela i męczenników, którzy zginęli za prawdę”. „Dlatego dzisiaj Prekursor Chrystusa pyta nas o naszą prawdziwą wierność Bogu i Jego prawu w każdych okolicznościach, nawet jeśli to wymaga ofiary, nawet jeśli inni tego nie robią, nawet jeśli wydaje się to niemodne. Dlatego prosimy tego świętego proroka i męczennika Chrystusa, który teraz jest ukoronowany chwałą w niebie (ale także na ziemi!), aby wyprosił nam łaskę bycia takimi jak on świadkami Chrystusa, który jest prawdą” – mówił.
Hierarcha zauważył, że „jeśli przykład męczeństwa św. Jana Chrzciciela jest czytelny dla wszystkich chrześcijan, to z pewnością w szczególny sposób przemawia do pasterzy Kościoła, a także do tych, którzy z różnych powodów mają odpowiedzialność za prowadzenie swoich braci”. Dodał, że jest to „zadanie nie tylko wymagające, ale także bardzo trudne ze względu na wszystko, co przeciwstawia się głoszeniu przez nich samych prawdy i prawa Bożego”. „Dzisiaj sprzeciw ten przybiera inną formę niż w czasach męczeństwa św. Jana Chrzciciela: ten, kto głosi prawdę Bożą, nie musi obawiać się śmierci fizycznej, ale raczej odrzucenia społecznego i ataku na swoje dobre imię” – przyznał.
Abp Filipazzi podkreślił, że pasterz Kościoła, „który głosi w sposób integralny przykazania Boże, zwłaszcza dotyczące ochrony życia ludzkiego w każdej fazie jego rozwoju oraz małżeństwa jako +kanonu prawdziwej miłości między mężczyzną i kobietą: miłości całkowitej, wiernej, płodnej+ (Leon XIV, Homilia, 1.06.2025), musi liczyć się z krytyką, niezrozumieniem, nieporozumieniami, a nawet oszczerstwami, które w oczach ludzi mają służyć podważeniu głoszonej nauki”. „Jednak tak jak Jan Chrzciciel nie zatrzymał się w obliczu niebezpieczeństwa miecza kata, tak i ci, którzy ponoszą odpowiedzialność za osoby i wspólnoty, nie powinni dać się zastraszyć negatywnymi reakcjami na prawdy mniej akceptowane przez dominującą opinię publiczną, a tym bardziej nie mogą zmieniać prawdy przykazań Bożych, aby cieszyć się łatwym życiem, a może nawet popularnością” – mówił.
Być świadkami prawdy
Nuncjusz Apostolski wskazał, że w każdej Eucharystii spotykamy św. Jana Chrzciciela, „który wypełnia swoją misję Prekursora Chrystusa, gdy powtarzamy słowa: Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Dodał, że w ten sposób wskazuje on nam na Najświętszą Eucharystię, która jest „chlebem silnych”, „jako źródło siły, abyśmy byli jak on świadkami prawdy, nawet jeśli będzie to nas kosztowało”.
Na uroczystości obecni byli m.in. abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski we Francji, biskupi metropolii warszawskiej, księża z dekanatu staromiejskiego oraz członkowie Kapituły Metropolitalnej Warszawskiej.
Abp Adrian Galbas SAC otrzymał paliusz 29 czerwca br. w Bazylice św. Piotra w Watykanie, pobłogosławiony i nałożony przez papieża Leona XIV. Od 2015 do 2024 roku, papież jedynie błogosławił i wręczał paliusze nowym metropolitom, a nakładali je nuncjusze apostolscy podczas osobnej uroczystości w archidiecezjach. W tym roku metropolita warszawski przyjął paliusz w Rzymie, czyli w pierwotnej wersji ceremonii.
29 sierpnia przypada odpust parafialny związany ze wspomnieniem męczeństwa św. Jana Chrzciciela, patrona warszawskiej archikatedry.
archwwa.pl/ BP KEP