Apeluję, aby wytrwale pracować na rzecz powstania wielkiej narodowej koalicji ludzi dobrej woli, którzy odważnie i ofiarnie służyć będą dziełu troski o trzeźwość – mówił bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, podczas konferencji prasowej w Sekretariacie KEP przed 59. Tygodniem Modlitw o Trzeźwość Narodu, który będziemy przeżywać od 15 do 21 lutego pod hasłem: „Polska silna wiarą i trzeźwością”.
Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak SJ wskazał, że Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu został zapoczątkowany przez bł. kard. Stefana Wyszyńskiego i Konferencję Episkopatu Polski. Zaznaczył, że Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych przygotował na Tydzień Modlitw materiały duszpasterskie zawarte w Vademecum Apostoła Trzeźwości 2026.
Trzeźwość to ogromna wartość dla całego narodu
Na temat idei Tygodnia Modlitw o Trzeźwość Narodu oraz tegorocznego hasła mówił bp Tadeusz Bronakowski, biskup pomocniczy łomżyński i przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.
„Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu będzie to przede wszystkim czas gorliwej modlitwy i duchowych ofiar, zwłaszcza w formie abstynenckich przyrzeczeń. Jest to także czas intensywnej promocji trzeźwości, bowiem ta wartość powinna znaleźć trwałe miejsce w przestrzeni publicznej, zwłaszcza w formie pozytywnej” – mówił Przewodniczący Zespołu.
Bp Bronakowski ocenił, że zazwyczaj w mediach wysuwają się komentarze dotyczące nietrzeźwości i jej tragicznych konsekwencji, a dużo mniej na temat trzeźwości jako wielkiego dobra.
Nawiązując do tegorocznego hasła: „Polska silna wiarą i trzeźwością”, hierarcha wskazał, że jest to temat całego roku pracy w apostolstwie trzeźwości. Przyznał, że inicjatywy mają na celu zrozumienie, jak wielką rolę w życiu codziennym odgrywa praktykowana wiara i trzeźwość.
Bp Bronakowski przypomniał, że zbliża się także 150. rocznica objawień Maryi w Gietrzwałdzie, która przypadnie w 2027 roku. „Przygotowując się do niej, modlimy się o odnowę wiary i o trzeźwość Polaków, o którą prosiła Matka Boża w Gietrzwałdzie” – zaznaczył.
„Apeluję, aby wytrwale pracować na rzecz powstania wielkiej narodowej koalicji ludzi dobrej woli – małżonków, rodziców, kapłanów, psychologów, pedagogów, polityków, samorządowców, ludzi kultury, ludzi mediów, Kościołów – którzy odważnie i ofiarnie służyć będą dziełu troski o trzeźwość. Ważne jest, aby Polacy doceniali wartość dobrowolnej abstynencji od alkoholu” – zachęcił. „Służy ona nie tylko zdrowiu fizycznemu i psychicznemu, ale jest także mocnym fundamentem rozwoju duchowego” – podkreślił.
„O taką decyzję proszę wszystkich Polaków, nie tylko osoby wierzące. Trzeźwość to ogromna wartość dla całego narodu. To wielkie, narodowe dobro” – podkreślił hierarcha.
Abstynencja ma wysoką pozycję wśród młodych
Dr hab. Krzysztof Wojcieszek, członek Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, odwołał się do tekstu Jasnogórskich Ślubów Narodu, złożonych 70 lat temu, 26 sierpnia 1956 roku, w którym znalazło się pięć wad narodowych, wśród których jest rozwiązłość i pijaństwo. „Tyle, że wówczas Polacy spożywali cztery razy mniej alkoholu niż obecnie” – przyznał dr Wojcieszek.
„Dla Prymasa Wyszyńskiego to, co się działo w latach 50-ych, było już katastrofą” – przyznał – dlatego, że Prymas miał doświadczenie narodu bardzo trzeźwego z czasów swojej młodości, kiedy spożycie alkoholu w narodzie było 10 razy mniejsze niż obecnie. „Dlatego umieścił tę sprawę w bardzo ważnym tekście Jasnogórskich Ślubów Narodu” – wskazał.
Dr Wojcieszek zadał pytanie, czy udało nam się tych Ślubów dotrzymać. „Patrząc statystycznie to pewnie nie, ale patrząc od strony wysiłku, jaki wkładał w nią naród i Kościół, to można stwierdzić, że bardzo się staraliśmy” – ocenił. Zwrócił uwagę, że 40 proc. konsumentów spożywa tyle alkoholu, ile 100 lat temu, ale 16 proc. konsumentów spożywa go bardzo dużo.
Dr Wojcieszek przyznał, że mamy wiele do zrobienia. „Pracujemy w warunkach zwiększonej wolności” – ocenił i dodał, że „wszystko jest w naszych rękach”. „Prekursorem tych ambitnych celów był bł. kard. Stefan Wyszyński” – podkreślił.
Dr Wojcieszek podał, że wśród kobiet jest 34 proc. abstynentów, wśród mężczyzn – 19 proc. „Ta postawa jest silnie utrwalona pośród nastolatków. Abstynencja ma wysoką pozycję wśród młodych, chociaż później społeczeństwo wymusza zmianę” – przyznał.
Chrześcijaństwo daje najsolidniejsze fundamenty trzeźwości
O triadzie rodzina, wiara, trzeźwość mówił ks. dr Marek Dziewiecki, członek Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. „Albo mamy rodziny, które chronią przed rożnymi formami nietrzeźwości, ale mamy rodziny patologiczne, gdzie dzieci są wciągane w nałogi” – powiedział.
Stwierdził, że sama wiedza na temat alkoholu oraz wartości trzeźwości nie wystarczy. „Żeby być trzeźwymi trzeba mieć trzeźwość w każdej dziedzinie życia. Nietrzeźwe myślenie powoduje nietrzeźwe postępowanie” – przyznał.
Ks. dr Dziewiecki ocenił, że albo jest całościowa trzeźwość człowieka, albo się zgubi. „Wiara uczy myśleć i wiara uczy kochać. Trzeźwość to pierwsze mądre myślenie o człowieku i o życiu, a po drugie trzeźwość to mądre kochanie” – wskazał.
„Trzeźwość myślenia to po prostu mądrość” – zaznaczył. „Jak mądrze myślę o całym sobie, o życiu, relacjach to mądrze postępuję” – zauważył i dodał, że chrześcijaństwo uczy trzeźwego myślenia, że jestem człowiekiem podobnym do Boga ,ale czasami nierozumnym i zniewolonym. „Muszę by zdyscyplinowany i unikać tego, co mi zagraża” – zauważył.
„Wiara chroni przed zaburzonym, naiwnym i nietrzeźwym myśleniem” – podkreślił i dodał zarazem, że wiara uczy kochać siebie samego, bliźnich. Przyznał, że można dawać przykład z miłości, że da się żyć bez alkoholu.
Ks. dr Dziewiecki zwrócił uwagę, że chrześcijaństwo uczy mądrej miłości także do osób uzależnionych, tzw. twardej miłości.
„Chrześcijaństwo daje najsolidniejsze fundamenty trzeźwości” – podkreślił.
Trzeźwość nie jest opcją dla słabych
Rafał Porzeziński, dziennikarz, trener terapii uzależnień, konsultor Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, przyznał, że „dzisiaj bardzo często nie rodzina, nie parafia, nie szkoła, nie wspólnota jest najbardziej wychowawczym środowiskiem, tylko media, coraz szerzej postrzegane”. „Każdy dzisiaj może być nadawcą” – ocenił.
„Jeżeli media pokazują coś często, to staje się to normą dla wielu” – zaznaczył. Dodał, że gloryfikowanie postaw związanych z alkoholem stało się w języku medialnym czymś normalnym, nawet chlubą, gotowością do przechwałki. „To jest potworne w swoich owocach” – przyznał.
Dziennikarz zauważył, że dzisiaj uzależnienia mają naprawdę dobry marketing. Ocenił, że destruktywna narracja jest bardzo atrakcyjna, jest przyjmowana z oklaskami, podczas gdy trzeźwość postrzegana jest jako szara. Tymczasem – przyznał – trzeźwość nie jest nudna, nie jest opcją dla słabych. „Trzeźwość jest formą siły, jest odzyskaniem sterowności w życiu” – podkreślił.
Rafał Porzeziński zauważył, że każdy z nas współtworzy dziś kulturę i dlatego należałoby zadać sobie pytania: Czy moje zasięgi dbają o to, by budować środowisko zdrowe? Czy może moje komunikaty zatruwają środowisko na równi z tym, co robią główne media? Czy wzmacniam wolność czy to, co ją odbiera? Czy promuję życie?
„Chcę, by ten Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu był tygodniem modlitw, bo nasza praca może być modlitwą. Możemy potraktować ten Tydzień Modlitw jako tydzień naszej pracy modlitewnej” – podsumował dziennikarz.
BP KEP
Materiały na 59. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu
