Bp Chudzio: Pomoc dla Ukrainy to pomoc ludziom, którzy doświadczyli różnego rodzaju nieszczęścia na skutek działań wojennych

Kiedy mówimy „Pomoc dla Ukrainy” mamy na myśli pomoc ludziom, którzy doświadczyli różnego rodzaju nieszczęścia na skutek działań wojennych, a także chorych, biednych i wykluczonych, których dosięgło jeszcze większe nieszczęście z powodu sytuacji, w jakiej się znaleźli – mówił bp Krzysztof Chudzio, przewodniczący Komisji Charytatywnej KEP i Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie KEP, podczas konferencji prasowej nt. pomocy Kościoła dla Ukrainy w czwartą rocznicę wybuchu pełnoskalowej wojny, która odbyła się w Sekretariacie KEP 19 lutego br.

Kościół i Ewangelia zawsze jest po stronie tych, którzy cierpią, i nie zna ani narodowości ani granic państwowych

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak SJ zauważył, że za kilka dni miną cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny w Ukrainie. „Ale wszyscy wiemy i też musimy pamiętać, że ta wojna rozpoczęła się dużo wcześniej, w 2014 roku, przez ówczesne działania Rosji wobec Ukrainy. Ten konflikt spowodował ogromne straty w ludziach, niewyobrażalne wprost straty materialne, a także wielkie cierpienie ludzi i ogromną falę migracyjną” – przyznał.

„Wielokrotnie przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski apelowali o solidarność, o wsparcie, o bycie z tymi, którzy cierpią, ponieważ Kościół i Ewangelia zawsze jest po stronie tych, którzy cierpią, i nie zna ani narodowości ani granic państwowych” – zaznaczył Rzecznik KEP.

Kiedy mówimy „Pomoc dla Ukrainy” mamy na myśli pomoc ludziom, którzy doświadczyli różnego rodzaju nieszczęścia na skutek działań wojennych

„Świadomość ciągle trwającej wojny w Ukrainie, która cztery lata temu została zbrojnie napadnięta przez Rosję, sprawia, że wszystkim nam towarzyszy głęboki niepokój i niepewność, co do przyszłości tego regionu. A tak po ludzku towarzyszy nam również ogromne współczucie dla wszystkich ofiar tej niesprawiedliwej napaści. Mam tu na myśli nie tylko tych, którzy walczą na froncie i mieszkają na terenach blisko frontu, ale także tych, którzy stracili swoich bliskich, zmuszeni zostali do opuszczenia swoich domów czy cierpiących na skutek braku właściwego funkcjonowania struktury krytycznej państwa, bombardowanej na terenie Ukrainy” – przyznał bp Krzysztof Chudzio.

Bp Chudzio wskazał, że „świadomość tej sytuacji i nadal pojawiające się dramatyczne wiadomości poruszają serca Polaków i skłaniają do wyrażenia solidarności z cierpiącymi”. „To współczucie i solidarność przekładają się na realne działania Kościoła w Polsce. Jest to pomoc humanitarna, prowadzenie i finansowanie wsparcia psychologicznego, integracja społeczna oraz długoterminowe inicjatywy” – ocenił.

Hierarcha przyznał, że w niektórych wypowiedziach i komentarzach pojawiają się pewne nieporozumienia, które, utrwalane, nie zawsze budują właściwą atmosferę wokół omawianej dziś sprawy. „Kiedy mówimy +Pomoc dla Ukrainy+ mamy na myśli pomoc ludziom, którzy doświadczyli różnego rodzaju nieszczęścia na skutek działań wojennych, a także chorych, biednych i wykluczonych, których dosięgło jeszcze większe nieszczęście z powodu sytuacji, w jakiej znaleźli się. Może to być też pomoc materialna lub finansowa, która płynie do lokalnych struktur Caritas, parafii lub innych organizacji kościelnych na Ukrainie, które stają lokalnymi centrami pomocy dla okolicznych mieszkańców. Omawiana tu pomoc nie dotyczy struktur państwowych jako takich” – mówił. Dodał, że w każdym społeczeństwie są ludzie bogaci i wymagający szczególnego wsparcia. „Widok bogatych obywateli Ukrainy nie powinien nam zatem przysłonić ludzi będących w bardzo wielkiej potrzebie” – zaznaczył.

Bp Chudzio wskazał, że kiedy używamy zwrotu „Kościół pomaga”, nie mamy na myśli biskupów czy ogólnie duchowieństwa. „Kościół to wspólnota ludzi ochrzczonych i wierzących, którymi są zarówno duchowni jak i świeccy” – wyjaśnił. „Św. Paweł porównuje Kościół do organizmu, gdzie wszyscy, równi w godności, pozostają w ścisłej współzależności, ale mają różne zadania. Według swoich możliwości ofiary te przekazują zarówno świeccy, jak i duchowni. Świeccy stanowią ogromną większość Kościoła, dlatego też składane przez nich ofiary, w ogromnej większości stanowią to wsparcie udzielane przez Kościół. Nie wyklucza to też faktu, że organizacje kościelne współpracują z organizacjami świeckimi i nawet państwowymi w przekazywaniu środków na organizowaną pomoc” – zwrócił uwagę.

Hierarcha przypomniał, że od samego początku Kościół jak wspólnota odczytywał, że wspieranie ubogich jest dla niego obowiązkiem wypływającym bezpośrednio z Ewangelii i Tradycji apostolskiej. „W swoim nauczaniu, Kościół przez wieki przypominał o tym, a w ostatnim czasie przypomniał to Ojciec Święty Leon XIV, zwłaszcza w adhortacji Dilexi te, gdzie przypomina, że miłość – caritas jest najwyższym przykazaniem społecznym Kościoła” – wskazał.

Bp Chudzio stwierdził, że Kościół działa jako wspólnota, „ale wiadomym jest, że jest to także uporządkowana struktura, a dla skutecznego niesienia pomocy, istnieją wewnątrz Kościoła pewne instytucje i organizacje, którym wierni, mając zaufanie, powierzają swoje ofiary, aby odpowiednio usprawnić i sprawiedliwie przekazać pomoc najbardziej potrzebującym”. Dodał, że są to organizacje, które nie tylko dysponują odpowiednim sprzętem, strukturą, ale też przez wyszkoloną kadrę, są w stanie dokonać odpowiedniej weryfikacji i określenia autentycznie najpilniejszych potrzeb, szanując przy tym godność każdej osoby.

Mówiąc o tej specyficznej pomocy dla Ukrainy, związanej z trwającą wojną, bp Chudzio przyznał, że musimy też dokonać wyraźnego podziału, dlatego, że pomoc ta dotyczy: ludzi dotkniętych wojną, a obecnie przebywających na teranie naszego kraju, oraz ludzi wykluczonych i dotkniętych wojną, a przebywających na terenie Ukrainy. „Warto przy tym przypomnieć, że Kościół patrzy na człowieka, szczególnie tego wykluczonego, dostrzegając jego potrzeby, bez względu na jego narodowość czy wyznanie” – przypomniał.

Bp Chudzio nawiązał również do dużej i skutecznej pomocy, która świadczona jest przez Kościół, ale trudna jest do liczbowego określenia. „Mam tu na myśli różnych sponsorów prywatnych lub takie formy, kiedy parafia w naszym kraju bezpośrednio pomaga innej parafii w Ukrainie. Jest to często pomoc w formie gościnnego przyjęcia kapłana z Ukrainy, który dzieląc się w Polsce informacjami i głosząc Słowo Boże, otrzymuje wsparcie, w postaci tzw. tacy czy zbiórki do puszek” – ocenił.

Przewodniczący Komisji Charytatywnej KEP przyznał, że ważną pomocą ze strony Kościoła jest też modlitwa o pokój i w intencji ofiar wojny. „Duże znaczenie tej kwestii podkreślają kapłani lub świeccy na Ukrainie, dziękując za to, że także w taki sposób jest wyrażana pamięć o nich” – zaznaczył.

Każdy przeciętny Ukrainiec jest wdzięczny Polakom, Kościołowi w Polsce, za pomoc

Bp Edward Kawa OFMConv, biskup diecezji kamieniecko-podolskiej w Ukrainie, który łączył się online z uczestnikami konferencji, na wstępie podziękował Polakom za ogromną pomoc, której Ukraińcy doświadczają od pierwszych godzin wojny. „Każdy przeciętny Ukrainiec jest wdzięczny Polakom, Kościołowi w Polsce, za pomoc” – podkreślił.

Bp Kawa przyznał, że to nie była akcja jednorazowa czy przypływ emocji, ale ta pomoc jest kontynuowana przez cztery lata. Podkreślił, że w tej sytuacji wojny Ukraińcy nie czują się sami.

„Wiem, że ludzie za nas się modlą i modlitwa przynosi nam siłę, że nadal tu jesteśmy, staramy się żyć i organizować życie, aby w warunkach wojny można było funkcjonować i pomagać ludziom, którzy zostali tutaj” – mówił. Dodał, że bogaci wyjechali, a „biedni ludzie zostali, oni tutaj są i to oni najbardziej tej pomocy potrzebują” – ocenił hierarcha. „Dlatego jesteśmy bardzo wdzięczni za każdy gest” – podkreślił. „Każdy przeciętny Ukrainiec jest bardzo wdzięczny Polakom, Kościołowi w Polsce, za pomoc” – zaznaczył.

Bp Kawa wskazał, że „to, co dzisiaj naprawdę nas trzyma, to jest modlitwa”. „Polska naprawdę się modli za Ukrainę. Te modlitwy, które są zanoszone w parafiach, wspólnotach,  te inicjatywy, one przynoszą swoje owoce. One ratują ludzkie życie i my tego doświadczamy. Dlatego jesteśmy wam za to wdzięczni. I o to też prosimy: żebyście o nas nie zapominali, żebyście się za nas modlili, i ta modlitwa naprawdę ratuje nasze życie” – stwierdził.

Hierarcha wyjaśnił, że pomoc, którą Ukraińcy otrzymują z Polski, płynie jest w trzech kierunkach: w pierwszej kolejności opieką otaczane są dzieci. Drugi kierunek to jest młodzież. Bp Kawa przyznał, że w każdej inicjatywie, którą podejmuje Kościół, uczestniczy ok. setka młodych osób. „Widzimy wielką potrzebę, jako Kościół, by wychować młodzież do wartości” – przyznał. Trzeci kierunek to rodzina. „Rodziny, bardzo potrzebują wsparcia” – ocenił.

Bp Kawa przyznał, że obecnie najbardziej potrzebne są generatory prądu i inne urządzenia prądotwórcze, a także żywność długoterminowa.

W ostatnim roku wojny Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie KEP przeznaczył ponad 1,6 mln zł na pomoc Ukraińcom

Ks. Leszek Kryża TChr, dyrektor Biura Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie Konferencji Episkopatu Polski, poinformował, że w ostatnim roku wojny Zespół przeznaczył ponad 1,6 mln zł na pomoc Ukraińcom.

Ks. Kryża doprecyzował, że pomoc humanitarna dotyczyła wsparcia w zakupie opału, środków spożywczych, sanitarnych, technicznych jak generatory, urządzeń magazynujących energię elektryczną.

„Jako Zespół osobiście byliśmy w mijającym, 4. roku wojny osiem razy w różnych miejscach na terenie Ukrainy” – zaznaczył. Dodał, że Zespół pomaga również w porządkowaniu świątyń zniszczonych w wyniku działań wojennych.

Ks. Kryża poinformował, że Zespół pomaga również w funkcjonowaniu domów seniora, domów samotnej matki, domów dziecka, ośrodków dla uchodźców wewnętrznych, świetlic przyparafialnych, a także działających przy kościołach różnych poradni. Dodał, że Zespół finansuje również wakacje dla dzieci z Ukrainy oraz w ubiegłym roku pomógł wyjechać grupie młodzieży do Rzymu na Jubileusz Młodych.

Pomoc otrzymują osoby najbardziej wykluczone: seniorzy, osoby niepełnosprawne, samotne i rodziny wielodzietne

Ireneusz Krause, dyrektor departamentu projektów zagranicznych Caritas Polska, zaznaczył, że w sezonie zimowym Caritas świadczy pomoc poprzez tzw. Stacjonarne Punktów Niezłomności, których jest w Ukrainie siedem. „W tym roku mają szczególne znaczenie, w katastrofalnej sytuacji dużych mrozów” – przyznał.

Ireneusz Krause zaznaczył, że od 2022 roku Caritas prowadzi jeden ze swoich największych programów pt. „Rodzina Rodzinie”. „Celem tego programu jest odzyskanie choć częściowej godności i sprawczości dla beneficjentów. Pomoc otrzymują osoby najbardziej wykluczone: seniorzy, osoby niepełnosprawne, samotne i rodziny wielodzietne” – wyjaśnił.

Poinformował, że w ramach czterech centrów pomocy rodzinie, działających w Ukrainie, „prowadzimy Centra Rodziny”. „Jest to wsparcie psychospołeczne dla całych rodzin. Wiemy, że trauma wojenna po tych czterech latach jest ogromna. Jest ogromne zapotrzebowanie na to wsparcie” – przyznał.

Ireneusz Krause wskazał, że kolejną inicjatywą jest wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami. Przyznał, że te osoby w warunkach wojennych są podwójnie wykluczone.

Podkreślił, że Caritas prowadzi również wsparcie dla dzieci. Poinformował, że w ostatnim roku ponad 3,5 tys. dzieci skorzystało z tzw. wyjazdów wytchnieniowych. „Są to dwutygodniowe pobyty w Polsce i na Ukrainie dla dzieci i młodzieży z terenów objętych bezpośrednio działaniami wojennymi” – zauważył.

Podkreślił, że w zeszłym roku wsparciem z Caritas diecezjalnych zostało objętych ok. 24 tys. osób.

Filarem pomocy Fundacji Pomoc Maltańska od 2014 roku jest rozwój ratownictwa medycznego w Ukrainie

Dr Rafał Szepietowski, dyrektor ds. współpracy międzynarodowej, Fundacja Pomoc Maltańska – Maltańska Służba Medyczna, poinformował, że właśnie dotarł transport doraźnej pomocy do Kijowa w kryzysie energetycznym. Wyjaśnił, że zbiórka w ramach akcji „Ciepło dla Ukrainy” przyniosła już 1 mln zł.

Dr Szepietowski wskazał, że w sumie Fundacja Pomoc Maltańska – Maltańska Służba Medyczna zrealizowała już 550 transportów na Ukrainę (leki, sprzęt medyczny, agregaty prądotwórcze, żywność, sprzęt medyczny). „Oprócz doraźnej pomocy humanitarnej skupiamy się na pomocy długofalowej Ukrainie i Ukraińcom, zarówno w Polsce jak i na Ukrainie” – podkreślił. Dodał, że „od 2022 roku realizujemy program aktywizacji zawodowej i integracji społecznej”.

Dr Szepietowski podkreślił, że „filarem naszej pomocy od 2014 roku jest rozwój ratownictwa medycznego w Ukrainie”. Do wybuchu wojny objęliśmy szkoleniami ok. 3 tys. osób. „To nie byli ratownicy, ale także instruktorzy, którzy później szkolili kilkadziesiąt tysięcy ratowników” – przyznał.

„Głównym celem, na którym nam zależy, to budowanie odporności społecznej Ukraińców, długofalowo” – zaznaczył. „W sumie przeszkoliliśmy do tej pory 5 tys. osób” – wskazał.  „Nasza pomoc dotarła w różnych formach do ponad pół miliona osób i jest szacowana na ok. 100 mln zł” – poinformował.

Rycerze Kolumba koncentrują się na trzech przestrzeniach: odbudowie ludzkiej, materialnej i duchowej

Tomasz Wawrzkowicz, delegat stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce, wskazał, że już od pierwszych dni po wybuchu wojny pełnoskalowej w 2022 roku Rycerze Kolumba angażują się w pomoc ludziom na Ukrainie.

Poinformował, że w Polsce Rycerze Kolumba prowadzą sześć centrów miłosierdzia. Podkreślił, że od początku wojny Rycerze Kolumba w Polsce przygotowali i dostarczyli na Ukrainę do ponad 200 tys. paczek  żywnościowych o wartości ponad 20 mln zł. Do tego należy doliczyć 120 tys. paczek przygotowanych przez Rycerzy Kolumba z Ukrainy z funduszy przekazanych przez Rycerzy z USA i Kanady.

Tomasz Wawrzkowicz wskazał, że Rycerze kupują kurtki dla dzieci w Ukrainie. W tym roku Rycerze przekazali 1200 kurtek, a od początku wojny 13 tys. kurtek.

Rycerz Kolumba przyznał, że organizacja skupia się również na wsparciu modlitewnym. „Rozdaliśmy uchodźcom ponad 60 tys. różańców z zachętą do modlitwy. Co roku organizujemy wydarzenia modlitewne, tzw. mosty jedności i braterstwa. W godzinie Apelu Jasnogórskiego gromadzimy się na Różańcu w intencjach nastania sprawiedliwego pokoju w Ukrainie” – zaznaczył.

Przypomniał, że od 16 lutego trwa Nowenna o pokój i uzdrowienie dla Ukrainy. „Modlą się Rycerze Kolumba z całego świata. Zachęcamy również do odmawiania Drogi Krzyżowej, której rozważania są na stronie Rycerzy Kolumba w Polsce” – zachęcił.

Tomasz Wawrzkowicz podkreślił, że Rycerze Kolumba koncentrują się na trzech przestrzeniach: odbudowie ludzkiej, materialnej i duchowej. W tej pierwszej kategorii wymienił m.in. zakup protez, troska o wdowy i sieroty, bożonarodzeniowe kolacje, zajęcia i warsztaty psychologiczne dla dzieci. W drugiej kategorii wymienił m.in. pomoc piekarni prowadzonej przez braci albertynów na Zaporożu, działanie centrów miłosierdzia w Polsce i w Ukrainie, zakup generatorów prądu. W trzeciej kategorii wymienił programy wsparcia psychologicznego dla wdów i kapłanów, wsparcie dla kobiet po doznaniu przemocy seksualnej ze strony Rosjan, przekazywanie intencji mszalnych odprawianych na rzecz Ukrainy.

„Nie ustajemy w działaniach. W najbliższym czasie będziemy wspierali zbiórkę prowadzoną przez Caritas” – podsumował Rycerz Kolumba.

BP KEP

Konferencja prasowa nt. pomocy Kościoła dla Ukrainy w czwartą rocznicę wybuchu pełnoskalowej wojny (Warszawa, 19.02.2026)

« 1 »