Autentycznej radości nie wygrywa się obstawiając zakłady. Jej źródłem jest miłość Boga – powiedział Leon XIV na Eucharystii wieńczącej jego jednodniową wizytę w Monako. W ostrych słowach potępił wojny, które pogrążają we krwi współczesny świat. Są one owocem bałwochwalstwa władzy i pieniądza – powiedział Papież, zapewniając, że Pan Bóg wyprowadzi nas z tego bałwochwalstwa ku prawdziwej wierze. To Jego miłosierdzie zbawi świat – dodał Ojciec Święty.
Śmierć Jezusa to nie zrządzenie losu, ale przemyślany akt woli
W homilii Papież nawiązał do dzisiejszej Ewangelii, w której zapada wyrok na Jezusa. Przywódcy narodu żydowskiego postanawiają Go zgładzić. Zabójstwo Jezusa nie jest zrządzeniem losu, lecz konkretnym przemyślanym aktem woli, paradoksalną reakcją na wskrzeszenie Łazarza.
Kajfasz i Sanhedryn kierowali się polityczną kalkulacją
„Wyrok Kajfasza i Sanhedrynu rodzi się bowiem z politycznej kalkulacji, u której podstaw jest strach: jeśli Jezus nadal będzie dawał nadzieję, przemieniając ból ludu w radość, ‘przyjdą Rzymianie’ i zniszczą kraj (por. w. 48). Przywódcy religijni, zamiast uznać w Nazarejczyku Mesjasza, czyli długo oczekiwanego Chrystusa, widzą w Nim zagrożenie. Ich spojrzenie jest tak wypaczone, że to właśnie uczeni w Prawie sami to Prawo łamią. Zapominając o Bożej obietnicy dla swojego ludu, chcą zabić niewinnego, ponieważ za ich strachem kryje się przywiązanie do władzy”.
Zabijają bez skrupułów, tak jak dzisiaj
Niesprawiedliwy wyrok na Jezusa Papież porównał do tego, co dzieje się we współczesnym świecie. „Jesteśmy świadkami dwóch przeciwstawnych dynamik: z jednej strony objawienia Boga, który ukazuje swoje oblicze jako wszechmocny Pan i Zbawiciel, z drugiej – skrytego działania potężnych władz, gotowych zabijać bez skrupułów. Czyż nie tak dzieje się także dzisiaj? (…) W historii Jezusa zawarta jest bowiem historia nas wszystkich, począwszy od najmniejszych i uciśnionych: także dzisiaj, ileż kalkulacji dokonuje się w świecie, aby zabijać niewinnych; ileż pozornych racji wysuwa się, aby ich się pozbyć!”
Nie przyzwyczajajmy się do wojny
Papież podkreślił, że każde przerwane życie jest raną zadaną Ciału Chrystusa. Zaapelował, by nie przyzwyczajać się do zgiełku wojny. Pokój – powiedział – nie jest jedynie równowagą sił, jest dziełem oczyszczonych serc.
Ponad złem Boża sprawiedliwość
Papież zapewnił, że w obliczu uporczywego zła stoi wieczna sprawiedliwość Boga. To On wyzwala z cierpienia, napełniając nadzieją i nawraca zatwardziałe serca. „To miłosierdzie zbawia świat: troszczy się o każde ludzkie życie, od momentu, gdy rozwija się w łonie matki, aż do momentu, gdy więdnie, w całej swej kruchości” – powiedział Papież.
Bóg unicestwia zło swoją miłością
Na zakończenie raz jeszcze zapewnił, że gdy zło szaleje, a bałwochwalstwo czyni serca obojętnymi, Pan Bóg przygotowuje swoją Paschę. Unicestwia zło swoją miłością. Ukazuje, że prawdziwym imieniem Jego wszechmocy jest miłosierdzie.
Krzysztof Bronk, Vatican News