Jeśli chcemy być prawdziwymi czcicielami Bożego Miłosierdzia, jeśli chcemy przyjąć i głosić tę tajemnicę, musimy to robić poprzez konkretne czyny i pokorę naszego codziennego życia – podkreślił nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi w homilii Mszy Świętej sprawowanej w Niedzielę Miłosierdzia Bożego w warszawskim Sanktuarium św. Faustyny.
Pragniemy odpowiedzieć na konkretną prośbę Pana Jezusa
Nuncjusz Apostolski wskazał, że to właśnie tutaj, 1 sierpnia 1925 roku, młoda Helena Kowalska przekroczyła próg klasztoru jako postulantka Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Wyjaśnił, że w kaplicy niedaleko tego miejsca, podczas adoracji eucharystycznej, Pan Jezus powierzył jej misję: „Wiedz o tym, że jeśli zaniedbasz sprawę malowania tego obrazu i całego dzieła miłosierdzia, odpowiesz za wielką liczbę dusz w dzień sądu” (Dzienniczek, 154). „Te słowa głęboko poruszyły siostrę Faustynę. Poczuła strach, uznała się za niegodną, ale nie uciekła” – przypomniał. „W ten sposób, w tych miejscach, Bóg kierował sercem tej, która miała ogłosić światu Jego Miłosierdzie. Dlatego Jezus nazwał siostrę Faustynę +Sekretarką Jego Miłosierdzia+ (Dzienniczek, 965)” – przyznał hierarcha.
Abp Filipazzi zauważył, że „jeśli dziś tu jesteśmy, to dlatego, że pragniemy odpowiedzieć na konkretną prośbę Pana Jezusa”: „Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była Świętem Miłosierdzia” (Dzienniczek, 299) oraz: „W dniu tym otwarte się wnętrzności Miłosierdzia Mego; wylewam cale morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego” (Dzienniczek, 699).
„Święto to nie wynika więc z ludzkiej inicjatywy, ale z pragnienia Serca Chrystusa” – przyznał hierarcha i dodał, że Jezus „prosi o to święto dla naszego dobra, dla naszego zbawienia i dla zbawienia całego świata”. „Po raz kolejny potwierdza się, że zbawienie jest inicjatywą Boga, który zawsze nas wyprzedza” – wyjaśnił.
Błagać o Boże Miłosierdzie dla całego świata
Abp Filipazzi wskazał, że „poprzez to święto Jezus przychodzi z pomocą duszom, które potrzebują schronienia w Jego miłosierdziu”. „Ten święty dzień jest szeroko otwartymi drzwiami, źródłem, które stało się bardziej widoczne, aby nikt nie stracił zbawienia. Jesteśmy tutaj, aby otworzyć nasze serca na łaskę, którą Bóg chce na nas wylać, a także, aby błagać o Boże Miłosierdzie dla całego świata” – mówił.
Przypomniał, że z woli św. Jana Pawła II Święto Miłosierdzia Bożego obchodzone jest w drugą niedzielę Wielkanocy, która zamyka Oktawę Wielkanocną. „Miłosierdzie jest rzeczywiście sercem tajemnicy paschalnej: jest to miłość Boga, która przechodzi przez Krzyż i objawia się w nowym życiu” – podkreślił.
Miłosierdzie staje się konkretnym darem
Nuncjusz Apostolski zwrócił uwagę, że kiedy zmartwychwstały Jezus tchnął na Apostołów i powiedział: „Weźmijcie Ducha Świętego. Komu odpuścicie grzechy, temu będą odpuszczone”, ustanowił Sakrament Pojednania. „Miłosierdzie nie pozostaje teorią ani mglistym uczuciem: staje się konkretnym darem, zawsze dostępnym, poprzez sakrament, który odpuszcza grzechy” – wskazał.
Odnosząc się raz jeszcze do warszawskiego Sanktuarium św. Faustyny, abp Filipazzi przyznał, że „to święte miejsce przypomina nam również o ważnym aspekcie życia w pobożności do Bożego Miłosierdzia: Miłosierdzie to jest mocno związane z pokornym, codziennym życiem”. „Właśnie tutaj bowiem mieszkała młoda zakonnica, która każdego dnia wykonywała zwyczajne, proste prace, była posłuszna, dużo się modliła, toczyła wewnętrzną walkę i czuła się mała wobec wielkiej misji, jaką jej powierzono. Miłosierdzie Boże przybrało kształt w jej zwyczajnym życiu, ukrytym przed oczami świata” – zauważył.
Miłosierdzie nie jest abstrakcyjną ideą ani przemijającą emocją
Dodał, że „miłosierdzie nie jest abstrakcyjną ideą ani przemijającą emocją”. „Przyjmuje się je poprzez konkretną ufność Bogu i staje się ono czynną miłością wobec bliźniego i jego zbawienia. Przeżywa się je w przebaczeniu otrzymywanym i udzielanym, w cierpliwości, w próbach, w ukrytej wierności, w miłości wobec cierpiących” – wyjaśnił abp Filipazzi. Przypomniał, że sam Jezus powiedział św. Faustynie: „Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: pierwszy – czyn, drugi – słowo, trzeci – modlitwa” (Dzienniczek, 742). „Jeśli więc chcemy być prawdziwymi czcicielami Bożego Miłosierdzia, jeśli chcemy przyjąć i głosić tę tajemnicę, musimy to robić poprzez konkretne czyny i pokorę naszego codziennego życia” – podkreślił.
Nuncjusz Apostolski przypomniał, że w tym miejscu s. Faustyna spotkała również Matkę Miłosierdzia, wstępując do zgromadzenia noszącego tę nazwę. „Pragnę skierować do sióstr zgromadzenia, w którym była św. Faustyna, szczególne pozdrowienie oraz podziękowanie za wierną służbę na rzecz tego sanktuarium i szerzenie nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego” – mówił. Wyjaśnił, że Maryja jest Matką Miłosierdzia, „ponieważ w Jej łonie dokonało się pierwsze wielkie objawienie miłosierdzia: Wcielenie Słowa”. „Ponadto Maryja lepiej niż ktokolwiek inny zna cenę miłosierdzia, gdyż widziała, jak Jej Syn oddawał swoje życie na krzyżu” – zaznaczył. „My również powierzamy się tej Matce, aby pomogła nam zrozumieć, przyjąć i szerzyć orędzie Bożego Miłosierdzia” – przyznał.
Nie bójmy się zbliżyć do Jego miłosierdzia
Odnosząc się do dzisiejszej Ewangelii, abp Filipazzi wskazał, że „dzisiaj Zmartwychwstały wchodzi również do zamkniętych pokoi naszych lęków i naszych ran, i również do nas mówi: +Pokój wam+”. „Nie bójmy się zbliżyć do Jego miłosierdzia. Nie lękajmy się naszego duchowego ubóstwa. W tym błogosławionym dniu otwórzmy przed Nim z ufnością nasze serca i pozwólmy, by ogarnęło nas to +morze łask+, które obiecał Pan. Z synowską ufnością powtarzajmy dziś i zawsze: +Jezu, ufam Tobie!+” – zachęcił.
BP KEP