Abp Galbas w Sanktuarium Narodowym św. Andrzeja Boboli: Potrzebujemy porozumienia w naszej Ojczyźnie, której św. Andrzej jest Patronem

Oby św. Andrzej Bobola wybłagał nam taką łaskę, byśmy umieli się ze sobą porozumieć. Potrzebujemy porozumienia w naszej Ojczyźnie, której św. Andrzej jest Patronem, i potrzebujemy go w naszym świecie – mówił metropolita warszawski abp Adrian Galbas SAC w Sanktuarium Narodowym św. Andrzeja Boboli w Warszawie. 16 maja obchodzimy święto, a w metropolii warszawskiej uroczystość św. Andrzeja Boboli, patrona Polski. Homilię wygłosił o. Arturo Sosa Abascal SJ, przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego.

Oddał życie, dając świadectwo wiary

Ojciec Arturo Sosa Abascal SJ wskazał w homilii, że właśnie tego dnia, 16 maja 1657 roku, Andrzej Bobola, jezuita, „oddał życie, dając świadectwo wiary”. Dodał, że jest jeszcze jeden powód do świętowania. „100 lat temu, dzięki licznym powołaniom, wzrostowi liczby jezuitów i dzieł, które realizowali w Polsce, powstały dwie prowincje Towarzystwa Jezusowego istniejące do dziś: Prowincja Wielkopolsko-Mazowiecka z siedzibą w Warszawie oraz Prowincja Małopolska – dziś nazywana Polski Południowej – z siedzibą w Krakowie, które zastąpiły poprzednią Prowincję Polską Towarzystwa Jezusowego” – wyjaśnił.

Przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego zaznaczył, że nie świętujemy jednak zmian administracyjnych. „Ta setna rocznica jest dla nas okazją do dziękczynienia za coś znacznie ważniejszego. Jest to okazja do uznania wierności Boga, który powołał tak wielu naszych braci do służby w swojej misji, towarzysząc im i błogosławiąc im w każdej chwili, oraz do uznania wierności osób, które hojnie odpowiedziały na Jego wezwanie” – przyznał.

Wsłuchiwać się w głos Boga

Przełożony generalny Jezuitów wskazał, że nie chodzi jedynie o przypominanie sobie historii, ale przede wszystkim o to, by jeszcze bardziej wsłuchiwać się w głos Boga, lepiej rozeznawać znaki czasu i jeszcze lepiej współpracować w Jego misji zbawienia świata oraz pojednania wszystkiego i wszystkich w Chrystusie.

Następnie o. Sosa pytał, do czego wzywa nas dzisiaj Bóg, w szczególności jezuitów, ale także tych, którzy czerpią inspirację z duchowości ignacjańskiej lub ze świadectwa św. Andrzeja Boboli. „Obserwując rozwój wydarzeń w ostatnich latach na świecie oraz tutaj, w Polsce, która graniczy z Ukrainą, trudno nie zauważyć, że brak jedności w rodzinie ludzkiej, zarówno wewnątrz poszczególnych krajów, jak i między nimi, a także różne polaryzacje i podziały wydają się coraz bardziej nasilać, co prowadzi do napięć i wojen, których głównymi ofiarami są zawsze ludzie najbardziej bezbronni” – przyznał. Dodał zarazem, że istnieją różne rodzaje wojen. „Niektóre wykorzystują czołgi i pociski, siejąc fizyczną śmierć i zniszczenie. Ale są też wojny słowne, informacyjne, wojny postaw, których linia frontu nie znajduje się setki kilometrów od nas, lecz w naszych społeczeństwach, wspólnotach i rodzinach; wojny te nie zabijają od razu, ale dzień po dniu zatruwają nasze życie, niszcząc naszą cywilizację i nasze człowieczeństwo” – zauważył.

Aktualność świadectwa św. Andrzeja Boboli

Ojciec Sosa ocenił, że „nasze społeczeństwa cywilne nie są odporne na pokusę polaryzacji, na pokusę kultury walki o władzę kosztem poświęcenia dobra wspólnego”. Przyznał, że czasami nawet wspólnoty kościelne nie są na to odporne.

„Wszystkie te znaki czasu sprawiają, że dzisiejsze czytania brzmią tak aktualnie: zarówno modlitwa Jezusa o jedność chrześcijan w dzisiejszej Ewangelii, jak
i słowa św. Pawła, który z żarliwością potępił podziały wśród pierwszych chrześcijan” – mówił przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego. 

Ojciec Sosa podkreślił aktualność świadectwa św. Andrzeja Boboli, „którego Kościół ogłosił świętym nie po to, by wynagrodzić go pośmiertnie za wielkie cierpienia, ale przede wszystkim dlatego, że Kościół uznał jego życie za wyjątkowe świadectwo wiernej służby Chrystusowi i jedności Kościoła”.

Krzyż Chrystusa ma moc przemiany ludzkich serc

Dodał, że dzisiaj Bóg wzywa nas, żebyśmy zjednoczyli się z Chrystusem, służąc Jego misji pojednania, która wszystko jednoczy w Nim samym. „Im bardziej poruszają nas konsekwencje wojen, agresji, polaryzacji i niekończących się sporów, które zatruwają nasze życie, tym wyraźniejsze staje się, że pokoju nie można osiągnąć przemocą, ani przebiegłością, oszustwem czy samą tylko ludzką mądrością” – mówił.

Ojciec Sosa stwierdził, że logika krzyża wydaje się ulegać sile czołgów, rakiet i bomb, sile wielkiego kapitału. „Logika krzyża wydaje się bezsilna wobec kreowania rzeczywistości, wobec wielkiej potęgi środków masowego przekazu i wobec post-prawdy. Wszystko to jest jednak tylko pozorne. Spoglądając bowiem na historię ludzkości, nietrudno zrozumieć, że ani elokwencja ludzkiego słowa, ani przemoc brutalnej siły, ani pieniądze nigdy nie zagwarantowały żadnemu społeczeństwu sprawiedliwego pokoju i jedności. Krzyż Chrystusa natomiast, czyli ofiara miłości, dar z siebie dla innych, ma niesamowitą moc przemiany ludzkich serc” – wyjaśnił.

Jak pozostać dziś wiernymi Chrystusowi

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że św. Andrzej Bobola nie uciekł z obszarów ogarniętych wojną i naznaczonych podziałami, choć wiedział, że ryzykuje śmiercią. „Pozostał wśród ludzi jako kapłan, służąc im jako pasterz: głosił kazania, spowiadał, katechizował, odwiedzał chorych i organizował życie religijne. W relacjach o jego śmierci szczególnie podkreśla się brak nienawiści wobec prześladowców oraz wierność Chrystusowi pomimo ogromnych cierpień” – mówił.

„Niech św. Andrzej Bobola będzie dla jezuitów z obu polskich prowincji, dla tych, którzy uczestniczą w ich apostolskich zobowiązaniach, oraz dla wszystkich mieszkańców tej ziemi, przykładem i jednocześnie wyzwaniem do nieustannego rozeznawania, jak pozostać dziś wiernymi Chrystusowi i służyć ludziom nawet w świecie pełnym przemocy, podziałów, polaryzacji i niesprawiedliwości, aby przyczyniać się do przemiany ich serc dzięki mądrości Krzyża Chrystusowego” – życzył Przełożony Generalny Towarzystwa Jezusowego.

Na zakończenie liturgii Metropolita Warszawski zauważył, iż to, „że jesteśmy tutaj w tak wielkiej liczbie jest dowodem na to, jak ważną postacią jest dla nas św. Andrzej Bobola. Ważny jest dla Warszawy, której jest Patronem, dla metropolii, jest ważny dla naszej Ojczyzny, dla Towarzystwa Jezusowego i pewnie dla każdej i każdego z Was tu obecnych”.

„Przyłączam się z całego serca do apelu, który Ojciec Generał wypowiedział w swojej homilii, abyśmy za wstawiennictwem tego świętego Patrona usilnie prosili o jedność” – przyznał abp Galbas.

Dodał, że św. Andrzej Bobola, pomimo swojego niełatwego charakteru, uchodził za osobę, która potrafi się z innymi porozumieć – z każdym. „Oby taką łaskę nam wybłagał, byśmy umieli się ze sobą porozumieć. Potrzebujemy porozumienia w naszej Ojczyźnie, której św. Andrzej jest Patronem i potrzebujemy go w naszym świecie, i potrzebujecie go w swoich rodzinach, środowiskach, wspólnotach ” – podkreślił hierarcha.

Eucharystię koncelebrowali biskupi z metropolii warszawskiej, a także liczni jezuici.

Na zakończenie liturgii, biskupi i jezuici przeszli do relikwiarza św. Andrzeja Boboli, gdzie wraz z wiernymi odmówili Litanię do Patrona Polski.

BP KEP

Msza Święta w Sanktuarium Narodowym św. Andrzeja Boboli (Warszawa, 16.05.2026 r.)

« 1 »