Nuncjusz Apostolski w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem: Prawdziwym źródłem przemiany dziejów jest ludzkie serce

Prawdziwa siła Kościoła pochodzi z łaski Bożej i ze świętości Jego dzieci. Autentyczne reformy Kościoła zawsze rodziły się przede wszystkim dzięki świętości nawróconych mężczyzn i kobiet, posłusznych Duchowi Świętemu, a nie dzięki projektom i środkom czysto ludzkim – mówił nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi w homilii Mszy Świętej w uroczystość Wniebowzięcia NMP w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem.

Nuncjusz Apostolski zwrócił uwagę w homilii, że wraz z Wniebowzięciem misja Maryi nie dobiega końca. „Osiąga swoją pełnię i otwiera się na wymiar uniwersalny. Wyniesiona do chwały nieba u boku zmartwychwstałego Syna, Dziewica nadal pełni swoją macierzyńską rolę wobec Kościoła i całej ludzkości. Fatima jest jednym z najjaśniejszych przejawów Jej powszechnego macierzyństwa” – zaznaczył.

Podkreślił, że wniebowzięcie nie oznacza końca misji Maryi, lecz początek nowego rodzaju obecności. „Uwielbiona u boku Syna, nie oddala się od ziemi. Wręcz przeciwnie, swoją matczyną i powszechną obecnością towarzyszy Kościołowi w jego drodze aż do pełnego nadejścia Królestwa Bożego. Właśnie dlatego, że żyje w chwale nieba, Maryja może być blisko swoich dzieci w każdym zakątku świata i w każdej epoce historii” – wskazał.

Arcybiskup Filipazzi zwrócił uwagę, że każde sanktuarium maryjne, a szczególnie sanktuarium w Fatimie, jest czymś więcej niż tylko miejscem upamiętniającym wydarzenie z przeszłości – „jest miejscem, w którym Matka nadal pozostaje obecna”.

Hierarcha watykański wskazał, że świętowanie Wniebowzięcia w sanktuarium fatimskim uczy nas również patrzeć na sprawy świata oczami Boga. „Również Fatima zachęca nas do odczytywania ludzkich dziejów z tej perspektywy. W 1917 roku świat był pogrążony w wojnie i napięciach między narodami, Maryja natomiast wskazywała na najgłębszą przyczynę tych dramatów: grzech, który oddala serce człowieka od Boga. Dlatego Jej orędzie nie proponuje rozwiązań politycznych ani ludzkich strategii, lecz odwołuje się do ewangelicznego wezwania do nawrócenia” – zauważył.

Dodał, że świętowanie Wniebowzięcia w sanktuarium fatimskim wskazuje nam, na czym powinno polegać nasze zaangażowanie. „W Fatimie Maryja odpowiada z ewangeliczną prostotą: poprzez modlitwę, nawrócenie i pokutę. Te środki, równie proste, co wymagające, mogą wydawać się niewystarczające, a jednak kryją w sobie siłę zdolną zmienić bieg historii” – zaznaczył. Wyjaśnił zarazem, że łatwo ulegamy pokusie myślenia, iż świat zmienia się przede wszystkim dzięki decyzjom politycznym, środkom ekonomicznym lub postępowi naukowo-technicznemu. „Wszystko to ma oczywiście swoje znaczenie, a Kościół uznaje wartość tych czynników. Matka Boża przypomina nam jednak, że prawdziwym źródłem przemiany dziejów jest ludzkie serce. Jeśli serce się nie zmieni, żadna zewnętrzna przemiana nie będzie prawdziwa ani trwała. Pokój rodzi się z nawrócenia; sprawiedliwość rozkwita tam, gdzie przyjmuje się łaskę; zło pokonuje się nie przemocą, lecz świętością” – podkreślił.

Przyznał, że jest to lekcja skierowana również do członków Kościoła. „Możemy bowiem ulegać pokusie, by pokładać nadzieję przede wszystkim w obfitości dóbr materialnych, sprawności struktur, jakości organizacji, strategiach duszpasterskich czy hałasie środków komunikacji. Są to cenne i niezbędne narzędzia, ale nie stanowią fundamentu naszej nadziei. Prawdziwa siła Kościoła pochodzi z łaski Bożej i ze świętości Jego dzieci. Autentyczne reformy Kościoła zawsze rodziły się przede wszystkim dzięki świętości nawróconych mężczyzn i kobiet, posłusznych Duchowi Świętemu, a nie dzięki projektom i środkom czysto ludzkim” – mówił.

Nuncjusz Apostolski wskazał, że Wniebowzięta nie odrywa nas od ziemi, ale uczy kroczyć po niej z oczami skierowanymi ku niebu. „W Niej kontemplujemy spełnienie naszego powołania oraz nadzieję, która podtrzymuje nas w naszej pielgrzymce” – zauważył.

„Powierzmy się Matce Bożej Wniebowziętej. Niech Ta, która żyje w chwale Syna, towarzyszy każdemu z nas, naszym rodzinom, całemu Kościołowi i całemu światu. Niech wyprosi nam łaskę, abyśmy, trwając wytrwale w wierze, modlitwie i nawróceniu, mogli również dojść do radości zmartwychwstania i wraz z Nią na wieki wyśpiewywać chwałę Pana” – zachęcił abp Filipazzi.

BP KEP

 

« 1 »