Bp Zadarko: Agresja i niechęć do kogokolwiek jest nie do pogodzenia z wiarą chrześcijańską

Agresja i niechęć do kogokolwiek z tej racji, że ktoś jest innego wyznania, innej rasy, z innego kraju, jest nie do pogodzenia z wiarą chrześcijańską – mówił przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migrantów i Uchodźców bp Krzysztof Zadarko podczas konferencji prasowej przed 112. Światowym Dniem Migranta i Uchodźcy, która odbyła się 25 września br. w Sekretariacie Generalnym KEP. W tym roku Dzień Migranta i Uchodźcy przypada 27 września.

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak SJ zaznaczył, że „Kościół modli się za migrantów, Kościół ich wspiera, Kościół zawsze pokazuje ewangeliczną drogę”. Dodał, że pokazują to papieże, którzy przybywają do miejsc, w których byli uchodźcy i migranci.

Przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migrantów i Uchodźców bp Krzysztof Zadarko przyznał, że nie możemy już sobie wyobrazić kontekstu społecznego bez migrantów, uchodźców, obcokrajowców.

Dziecko jest szczególnie narażone na niebezpieczeństwa

Odnosząc się do tegorocznego orędzia papieża Leona pod tytułem: „Nawet jedno z tych dzieci”, bp Zadarko wskazał, że Ojciec Święty kieruje naszą uwagę na dziecko. „Każe nam szczególnie otworzyć oczy na dramat małoletnich, na dramat dzieci, które uciekają z dorosłymi i jako bezbronne są narażone na wszystkie niebezpieczeństwa w drodze ucieczki” – zaznaczył. Dodał, że orędzie zwraca naszą uwagę dlatego, „że to dziecko, małoletni, jest szczególnie narażony na niebezpieczeństwa, ale szczególnie na wszystkie konsekwencje losu tułacza: rozłąka z bliskimi, nieustanny stres”.

Biskup Zadarko wskazał, że orędzie zwraca też uwagę na to, co przeżywaliśmy w naszym kraju, kiedy po przybyciu do Polski ok. 250 tys. dzieci z Ukrainy po wybuchu pełnoskalowej wojny pojawiła się kwestia edukacji tych dzieci. Przyznał, że dochodzi do różnego rodzaju przemocy, agresji wobec małoletnich. Hierarcha zaapelował, aby zobaczyć dzieci, które nie radzą sobie w sytuacji nienawiści, sztucznie podsycanych lęków, wzajemnej agresji. „Nie rozumieją, czym jest polityka” – stwierdził.

Niechęć połączona z agresją jest nie do pogodzenia z wiarą chrześcijańską

Biskup Zadarko zapowiedział także komunikat Rady KEP ds. Migrantów i Uchodźców w obliczu narastającej atmosfery niechęci względem przybyszów. „Tak nie wolno. Agresja i niechęć do kogokolwiek z tej racji, że ktoś jest innego wyznania, innej rasy, z innego kraju, pochodzi z Ukrainy, Niemiec czy innego kraju – ta niechęć połączona z agresją jest nie do pogodzenia z wiarą chrześcijańską. Nie może mieć miejsca ani w ustach ani w czynie katolika” – podkreślił. Dodał zarazem, że tak dalej być nie może. „Nie możemy uczestniczyć w sytuacjach, które nas antagonizują, i które w imię spraw historycznych stają się paradygmatem budowania naszych relacji” – ocenił.

Przewodniczący Rady KEP ds. Migrantów i Uchodźców zaznaczył, że dużym tematem to odrobienia jest nasza postawa wobec dzieci ukraińskich, ale również białoruskich. „Nie można odsyłać dzieci do szkoły online. Wszyscy podlegają obowiązkowi edukacji. Zwróćmy uwagę na budowanie relacji wśród młodzieży i dzieci” – powiedział.

Przenoszenie odpowiedzialności za czyn z jednego człowieka na całe społeczeństwo jest nadużyciem

Odnosząc się do tragicznych wydarzeń, które miały miejsce 24 września w jarosławskim opactwie, bp Zadarko wskazał, iż „każdy wierzący katolik wie, że mamy do czynienia z wielką tragedią, nie znamy wszystkich szczegółów, ale przenoszenie odpowiedzialności za ten czyn z jednego człowieka na całe społeczeństwo, całą grupę etniczną, czy narodowościową jest nadużyciem i kryminalnym przestępstwem”

Małgorzata Jarosz-Jarszewska, Zastępca Dyrektora Caritas Polska, przypomniała, że w 2025 roku liczba uchodźców wyniosła 41,6 mln osób, które musiały z różnych powodów opuścić swój kraj. Dodała, że kolejne 70 mln osób to są migranci wewnętrzni.

Caritas jest przy tych ludziach, którzy potrzebują pomocy

Przyznała, że „Caritas jest przy tych ludziach, bo to są ludzie, którzy potrzebują pomocy z samej definicji tego, co wydarzyło się w ich życiu”.

Poinformowała, że w Caritas Polska prowadzi w naszym kraju 26 centrów pomocy migrantom i uchodźcom. „Proponujemy kursy zawodowe, przede wszystkim języka polskiego, poszukiwanie pracy, wsparcie psychologa, czyli takie działania, które umacniają integrację w Polsce” – wskazała. Poinformowała, że od września zeszłego roku z pomocy tych centrów skorzystało 14 tys. osób, z czego 27 proc. stanowiły dzieci. „One też potrzebują wsparcia, szczególnie wsparcia psychologa, wsparcia w nauce języka polskiego i pomocy w edukacji” – wyjaśniła.

Małgorzata Jarosz-Jarszewska przyznała, że w marcu 2022 roku przyjechało do ośrodków Caritas ponad 800 dzieci, które zostały ewakuowane z ukraińskich domów dziecka. Poinformowała, że tydzień temu ostatnie dzieci wyjechały z ośrodka. „Te lata spędzone w Polsce bardzo zmieniły ich życie. Mają już duży zastrzyk dobrego życia” – przyznała.

Dodała, że Caritas Polska prowadzi pobyty wytchnieniowe, by dzieci mogły trochę odpocząć i pobyć w bezpiecznym środowisku. „Poczucie bezpieczeństwa jest najważniejsze” – wskazała.

10 lat temu programu „Rodzina Rodzinie”

Małgorzata Jarosz-Jarszewska przypomniała, że 10 lat temu powstał program „Rodzina Rodzinie” i jest realizowany dalej. W ciągu dekady została przekazana pomoc w wysokości 92 mln zł, a 60 tys. rodzin zostało objętych pomocą.

Dr Tomasz Sieniow, wykładowca z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, poinformował, że od 20 lat zajmuje się uchodźcami. Przyznał, że razem ze studentami wspiera uchodźców, którzy nie mają dostępu do pomocy prawnej.

„Sam jestem kuratorem kilkunastu małoletnich uchodźców, którzy uciekali do Polski bez swoich rodziców” – zaznaczył.

Dodał, że – jak mówi Ojciec Święty – „pomoc powinna być skoordynowana, solidarna i skuteczna” i powinna przyczyniać się do integracji tych osób.

Sytuacja dzieci migrantów jest szczególna

Dr Sieniow zwrócił uwagę, że 1 stycznia 2026 roku Polska wprowadziła możliwość zatrzymywania dzieci bez opieki w ośrodkach strzeżonych dla cudzoziemców, a nie w placówkach opiekuńczych. „Sytuacja dzieci migrantów jest szczególna. Nie ma podmiotu państwowego, który by brał odpowiedzialność za dziecko przybywające do Polski” – przyznał.

Wezwał, aby łagodzić nastroje antyukraińskie, które obecnie panują. „Gdy myślimy o indywidualnym czynie nie powinniśmy przekładać tego na ogół, bo statystyki temu przeczą” – podkreślił.

BP KEP

 

 

 

« ‹ 1 › »