XXV Kapituła Sióstr Pallotynek „Pallotynka – kobieta pokoju i nadziei”

Siostry!

1. Na samym początku pragnę bardzo serdecznie pozdrowić wszystkie Siostry uczestniczące w XXV Kapitule Prowincjalnej. W sposób szczególny pozdrawiam Siostrę Iwonę, Przełożoną Prowincjalną wraz z całą Radą Prowincjalną.

Dziękuję za zaproszenie i możliwość wspólnej modlitwy o dobre i błogosławione owoce tego ważnego wydarzenia w życiu Waszej Prowincji. Kapituła to nie tylko czas podejmowania decyzji i wyznaczania kierunków działania, ale przede wszystkim czas duchowego rozeznawania, wsłuchiwania się w głos Boga oraz odkrywania na nowo tego, do czego Pan powołuje Waszą wspólnotę.

2. Każda kapituła ma za zadanie postawić pytania o teraźniejszość i przyszłość, ale jednocześnie poprowadzić do źródeł: do Ewangelii, do charyzmatu założyciela i do pierwotnej gorliwości, która zrodziła wspólnotę zakonną. Chodzi o to, by nie tylko zastanawiać się, co należy zrobić, ale przede wszystkim odkryć na nowo, kim powinnyśmy być, aby nasze działanie rzeczywiście wypływało z Ewangelii.

Tę drogę rozeznawania wyznacza hasło Waszej Kapituły: „Pallotynka – kobieta pokoju i nadziei”.

3. Kiedy zastanawiałem się nad tym hasłem, to przyszło mi na myśl, że poszukiwanie odpowiedzi powinniśmy rozpocząć chyba od Maryi. To skojarzenie wydaje się czymś naturalnym, skoro Maryja zajmuje tak ważne miejsce w duchowości św. Wincentego Pallottiego. To właśnie Ją nasz Założyciel obrał za Patronkę Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego. Z Nią związał się również szczególną więzią duchową poprzez mistyczne zaślubiny. W Niej po Jezusie widział najdoskonalszy wzór do naśladowania, wzór doskonałej miłości, apostolskiego zapału, pokory i całkowitego zakorzenienia w Bogu.

Ks. Martin Juritsch, generał Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w rozważaniu pt. „Maryja wzorem posłannictwa świeckich” wskazuje, że „… życie Maryi jest doskonałym przykładem realizacji posłannictwa /…/ w Kościele i świecie. Jej praca, milczenie, Jej przyjęcie zasad życia religijnego swojego narodu, codzienna praca w Nazarecie, Jej usunięcie się z publicznej działalności Jezusa, trwanie pod krzyżem, postawa i zaangażowanie we wspólnocie wieczernikowej pozostają wskazówkami dla apostołów. Przede wszystkim jednak sposób, w jaki Maryja urzeczywistnia swe posłannictwo, ukazuje każdemu drogę apostolskiego działania, realizowanego bez posiadania urzędu kapłańskiego” (N. 6).

Patrząc na życie Maryi w Nazarecie zauważamy, że Jej misja wyrastała z wiary, posłuszeństwa Bogu oraz miłości, która potrafiła być obecna zarówno w wielkich wydarzeniach, jak i w zwyczajnej codzienności. Nie zawsze rozumiała wszystko, co się wydarzało, lecz zachowywała i rozważała te sprawy w swoim sercu. Potrafiła przyjąć Boże słowo, a następnie pozwolić mu kształtować swoje życie. W ten sposób chce nam powiedzieć, że apostolstwo nie zawsze oznacza wielkie dzieła. Czasami jest nim uważne wysłuchanie drugiego człowieka, cierpliwe towarzyszenie komuś w kryzysie, pojednanie zwaśnionych osób albo zwyczajna obecność przy kimś, kto cierpi.

4. W kontekście Waszej Kapituły hasło „Pallotynka – kobieta pokoju i nadziei” prowadzi do wręcz fundamentalnego pytania: z czego wyrasta postawa, którą chcecie świadczyć o Chrystusie? Na to pytanie trzeba sobie odpowiedzieć. To znaczy znaleźć motywację. Bez właściwej motywacji trudno podjąć jakąkolwiek posługę. Stąd pytanie: z czego wyrasta postawa, którą chcecie świadczyć o Chrystusie?

Odpowiedź wydaje się prosta, ale też wymagająca: z osobistej świętości, czyli z coraz głębszego zjednoczenia z Bogiem. Dokładnie tak, jak było z Maryją: była cała zanurzona w Bogu. W życiu chrześcijańskim wszystko jest owocem spotkania z Bogiem. Bóg jest w stanie przemienić serce człowieka i zmotywować do działania. Im bardziej pozwalamy, by Słowo Boże kształtowało nasze myślenie, decyzje i relacje, tym bardziej stajemy się zdolni do bycia dla drugiego człowieka, w tym do niesienia pokoju i nadziei.

I właśnie w tym miejscu możemy przejść do słowa Bożego, które Kościół daje nam do rozważenia w XXX niedzielę zwykłą. W każdym z dzisiejszych czytań możemy znaleźć ważny wymiar powołania osoby konsekrowanej: wrażliwość na człowieka, radość płynącą z wiary oraz miłość, która stanowi fundament całego życia chrześcijańskiego.

5. Pierwsze czytanie z Księgi Wyjścia przypomina nam przepisy, które Bóg przekazuje swojemu ludowi. Izraelici wyszli z niewoli egipskiej i weszli na drogę budowania wspólnoty opartej na przymierzu z Bogiem ale też na odpowiedzialności za siebie nawzajem. I właśnie dlatego Bóg Jahwe interweniuje bezpośrednio, aby objawić im miłosierdzie jako zasadę do naśladowania i przestrzegania: nie wolno gnębić, uciskać ani wykorzystywać. Nie wolno również czerpać korzyści z cudzej biedy… Bóg przedstawia się tutaj jako obrońca najbardziej narażonych na krzywdę: przybyszów, wdowy, sieroty i ubogich i tych, którzy nie mają wystarczających środków, aby sami upomnieć się o swoje prawa.

To niezwykle ważne przesłanie: nie można być blisko Boga, a jednocześnie pozostawać obojętnym na krzywdę człowieka. Św. Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Vita consecrata podkreśla, że kobiety konsekrowane są szczególnie powołane, aby przez swoje pełne i radosne poświęcenie stawać się znakiem czułej dobroci Boga dla ludzkości oraz świadectwem tajemnicy Kościoła, który jest dziewicą, oblubienicą i matką (Vita consecrata, 57).

To bardzo piękne określenie powołania kobiety konsekrowanej: być znakiem czułej dobroci Boga. Chodzi o to, aby sposobem bycia przypominać ludziom, że są kochani przez Boga. Czasami właśnie to jest najważniejszym apostolstwem: przywrócić komuś poczucie własnej godności, pomóc mu uwierzyć, że jego życie ma sens, pokazać mu, że nie jest sam, że Bóg go nie opuszcza.

6. Drugie czytanie, zaczerpnięte z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Tesaloniczan, ukazuje wspólnotę, która przyjęła Ewangelię i zaczęła żyć życiem Chrystusa zmartwychwstałego. Święty Paweł przypomina, że Tesaloniczanie przyjęli słowo Boże mimo trudności, szybko sami stali się wzorem dla innych wierzących. Ich wiara, pełna świeżości i radości, nie pozostała wyłącznie osobistym doświadczeniem, lecz zaczęła promieniować na otoczenie.

Ta Pawłowa uwaga jest ważna. Mówi bowiem, że wiara, która rzeczywiście przenika życie człowieka, nie zamyka go w sobie. Przeciwnie, czyni go zdolnym do dawania świadectwa. Człowiek spotykający Chrystusa stopniowo zaczyna patrzeć inaczej na siebie, na innych i na wydarzenia, z którymi ma do czynienia. Dlatego osoba konsekrowana jest wezwana, by każdego dnia na nowo odkrywać piękno swojego powołania.

Po latach życia zakonnego łatwo przyzwyczaić się do tego, co kiedyś było źródłem zachwytu. Modlitwa może stać się rutyną, obowiązki mogą przysłonić sens powołania, a codzienność może niepostrzeżenie odebrać radość z tego, co najważniejsze.

Drugie czytanie zatem zachęca nas, abyśmy jako osoby poświęcone Bogu – przeżywali nieustannie swoją konsekrację z radością i świeżością. Tylko w ten sposób staniemy się pięknym i żywym świadectwem, które wnosi w dzisiejszy świat pokój i nadzieję.

7. I wreszcie Ewangelia. Uczony w Prawie pyta Jezusa o największe przykazanie. W odpowiedzi Chrystus wskazuje dwa przykazania, które stanowią jedność: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. A zaraz potem dodaje: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Mt 22, 37-39).

Jezus pokazuje, że obie miłości są ze sobą nierozerwalnie związane. Dlatego przykazanie miłości stanowi fundament życia każdego chrześcijanina, tym bardziej więc osób życia konsekrowanego.

Wy oddałyście Bogu swoje życie nie po to, by wycofać się z miłości do człowieka, ale by kochać pełniej, dojrzalej i bardziej bezinteresownie. Wasza konsekracja jest szczególnym sposobem obecności w świecie, w którym człowiek potrzebuje Boga i drugiego człowieka. To też miał na myśli św. Wincenty gdy nieustannie przypominał, że „miłość Chrystusa przynagla nas!”. Być pallotynką oznacza podejmować to zadanie w duchu charyzmatu św. Wincentego Pallottiego, z miłości do Chrystusa i z troską o apostolskie oblicze Kościoła.

Kapituła jest wyjątkową przestrzenią, aby się pochylić nad tymi słowami Założyciela i lepiej zrozumieć w perspektywie dalszej posługi. Temu sprzyja również fakt, że podczas niej konfrontują się różne doświadczenia, spojrzenia, wrażliwości i oczekiwania. Każda z Sióstr wnosi swoją historię, swoje doświadczenie, swoją modlitwę, swoje radości, ale również troski i pytania o przyszłość. W ten sposób wzajemnie się nie tylko ubogacacie, ale przyczyniacie do odczytywania charyzmatu w bieżącej rzeczywistości świata i Kościoła.

8. Wspominany już św. Jan Paweł II w Liście do kobiet, ogłoszonym 29 czerwca 1995 roku, z wdzięcznością pisze o geniuszu kobiet konsekrowanych: „Dziękujemy ci, kobieto konsekrowana, która na wzór największej z kobiet, Matki Chrystusa — Słowa Wcielonego, otwierasz się ulegle i wiernie na miłość Bożą, pomagając Kościołowi i całej ludzkości dawać Bogu «oblubieńczą» odpowiedź, wyrażającą się w przedziwnej komunii, w jakiej Bóg pragnie pozostawać ze swoim stworzeniem”. I dalej dodaje: „Dziękujemy ci, kobieto, za to, że jesteś kobietą! Zdolnością postrzegania cechującą twą kobiecość wzbogacasz właściwe zrozumienie świata i dajesz wkład w pełną prawdę o związkach między ludźmi” (List do kobiet, 2).

Kończąc, chciałbym życzyć, by te słowa towarzyszyły Wam w tych dniach obrad i były wyrazem wdzięczności Kościoła i świata za Wasze powołanie, za modlitwę, za codzienną posługę, za wszystkie gesty miłości, których owoców być może nigdy w pełni nie zobaczycie. A Maryja, Matka Jezusa, i św. Wincenty Pallotti niech Was inspirują do głębszego zrozumienia co znaczy być „Pallotynką – kobietą pokoju i nadziei” i do odkrywania nowych przestrzeni realizacji tego powołania. Amen.

« ‹ 1 › »