W gorzowskiej katedrze pw. Wniebowzięcia NMP 5 listopada odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. bp. Pawła Sochy, który przeżył 91 lat życia i przez 52 lata posługiwał jako biskup pomocniczy w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Był cenionym w całej Polsce kaznodzieją i rekolekcjonistą. Trumna z ciałem śp. biskupa Pawła Sochy została złożona w krypcie katedralnej.
Mszy św. żałobnej w gorzowskiej katedrze przewodniczył metropolita szczecińsko-kamieński – abp Wiesław Śmigiel, który na wstępie zacytował fragment Listu do Rzymian: „Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana”. – Te słowa dotyczą każdego człowieka wierzącego, ale w życiu bp. Pawła zrealizowały się w sposób doskonały. Należał do Chrystusa, głosił Chrystusa i z Chrystusem sprawował swoją posługę. Moi drodzy, dzisiaj dziękujemy za jego piękne życie i za jego gorliwą posługę. Przeżył 91 lat, 68 lat w kapłaństwie i 52 lata posługiwał jako biskup wśród ludzi, którzy zostali mu powierzeni – mówił arcybiskup.
Przypomniał również, że swoją posługę sprawował w czasie pontyfikatu sześciu papieży, a sam współpracował z pięcioma biskupami diecezjalnymi. – To tylko liczby, ale my wiemy, że bp Paweł był człowiekiem szlachetnym i dobrym, i za niego dzisiaj dziękujemy – mówił abp Śmigiel.
Homilię tego dnia wygłosił bp Edward Dajczak, biskup senior diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. – Bp Paweł pozostawił nam piękne, jednoznaczne wyznanie. Nie może ono dzisiaj nie zabrzmieć. «Moją pasją jest Jezus Chrystus» – powiedział to mocno w jednym z wywiadów. «To moja jedyna pasja, innej nie mam»” – mówił kaznodzieja.
Kończąc zacytował słowa papieża Benedykta XVI: „Zanosiliście Chrystusa do ludzi, a ludzi do Chrystusa i dawaliście im tym samym decydującą przyjaźń ludzkiego życia”, a potem zwrócił się do zmarłego: – Biskupie Pawle my te słowa powtarzamy w odniesieniu do Ciebie, na Twoim jubileuszu życia, dzisiaj na tym szczególnym świętowaniu. Dziękujemy Bogu za pełne pasji życie! Za to, że niosłeś Jezusa, ale też za to, że nosiłeś ludzi, którzy sami nie byli w stanie dojść.
Na zakończenie Mszy św. odczytano telegram z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Oto jego fragment: „Jego Świątobliwość łączy się duchowo z uczestnikami liturgii pogrzebowej, dziękując Bogu za 91 lat życia, 68 lat kapłaństwa i niemal 53 lata posługi biskupiej śp. biskupa Pawła, gorliwego pasterza, cenionego rekolekcjonisty i oddanego wychowawcy duchowieństwa. Wypełniając misję głoszenia Ewangelii ubogim, pozostał wierny zawołaniu: «Facere veritatem in caritate»”.
Później odczytano list nadesłany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego, który napisał m.in.: „Żegnamy dziś człowieka skromnego i pokornego, który w ciężkim czasie powojennych prześladowań Kościoła przez komunistów powiedział Bogu „tak”. Przyjmując w 1973 roku święcenia biskupie, na swoje zawołanie wybrał słowa Facere veritatem in caritate, co oznacza <<Czynić prawdę w miłości>>. Ta dewiza aż do ostatnich dniach wyznaczała drogę jego kapłaństwa – również wtedy, gdy wymagało to bycia niepoprawnym, niewygodnym dla innych i bezkompromisowym. Będziemy zawsze pamiętać o tym przejmującym świadectwie”.
Swój list przesłał również przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski – abp Tadeusz Wojda, który zacytował fragment homilii bp. Pawła Sochy z Mszy św. sprawowanej w trakcie 404. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski: „Trzeba przejść od duszpasterstwa nieustannego planowania, aktywizmu, przywiązywania wielkiej wagi do liczb, statystyk i wymiernego sukcesu do wspólnego wsłuchiwania się w to, co mówi i co poleca czynić nasz Pan. Trzeba przypomnieć sobie, nie tylko my, kapłani i biskupi, ale też świeccy, że władza, tak polityczna, jak i religijna, staje się idolem, fałszywym absolutem, kiedy ulega pokusie zawartej w sprawowaniu urzędu” i dalej podkreślił: „Jego życie, sposób nawiązywania relacji i utrzymywania kontaktu z rodziną, przyjaciółmi oraz kapłanami cechowały prostota i autentyczna skromność. Zmarły Biskup Paweł był bacznym obserwatorem życia Kościoła i społeczeństwa. Mimo upływu lat zachowywał zdolność jasnej, trzeźwej i bardzo konkretnej oceny rzeczywistości. Kiedy zabierał głos podczas zebrań plenarnych, poruszał kwestie najistotniejsze dla życia wspólnoty Kościoła. Czynił to z odwagą i odpowiedzialnością, a zarazem z ogromną troską”.
Na koniec głos zabrał bp Tadeusz Lityński, który odczytał fragment testament śp. bp. Pawła Sochy: „Uwielbiam Ciebie, Jezu Chryste i Twą Niepokalaną Matkę Maryję i dziękuję za dar wiary, nadziei i miłości, za łaskę powołania, konsekracji w święceniach prezbiteratu, biskupich i powołania do służby nie sobą, ale Twą zbawczą mocą, jaką nam dajesz w słowie Bożym i w sakramentach świętych. Dziękuję Ci Panie za dar wiary prostej, dzięki której przyjmuję od Twej mądrości Boskiej i miłości wszystko w duchu całkowitego zawierzenia, wyrażonego w formułach: <<Jezu, ufam Tobie>> i <<Jezu, Ty się tym zajmij>>.” – Choć wielu z nas zachwycało się jego kondycją fizyczną, tytaniczną pracą, bystrością umysłu i oczytaniem, to jednak, będąc przez wiele lat obok niego, mogę śmiało powiedzieć, że miał jedną pasję – tą pasją był Bóg! Mimo kalendarza wypełnionego praktycznie do końca po brzegi i zaplanowanych kolejnych kilometrów jazdy jego ukochanym miejscem była domowa kaplica. Zawstydzał swoją wiernością modlitwie i czasem spędzonym na adoracji, a kiedy coś złego działo się w Kościele, potrafił, nawet mimo sędziwego wieku, trwać w postawie leżenia krzyżem – mówił bp Lityński.
Biskup podkreślił również, że zapisane przez niego słowa: „Jezu, ufam Tobie”, „Jezu, Ty się tym zajmij” wynikały nie z teorii, ale z praktyki życia. – Do końca chciał być blisko Jezusa, nawet gdy sam nie miał już sił sprawować Eucharystii, a pokonanie jednego stopnia w prezbiterium domowej kaplicy było dla niego ogromnym wysiłkiem – podkreślił bp Lityński.
Trumna z ciałem śp. biskupa Pawła Sochy została złożona w krypcie katedralnej.
W ostatnim pożegnaniu śp. bp. Pawła Sochy towarzyszyli biskupi i kapłani z całej Polski m.in. abp Adrian Galbas – metropolita warszawski, abp Adam Szal – metropolita przemyski, bp Marek Solarczyk z diecezji radomskiej, bp Sławomir Oder z diecezji gliwickiej, bp Marek Mendyk z diecezji świdnickiej, bp Krzysztof Zadarko z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej czy bp Marek Marczak – sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski.
Tego dnia w katedrze nie zabrakło sióstr zakonnych, przedstawicieli władz, najbliższej rodziny śp. bp. Pawła Sochy oraz wiernych diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.
Dzień wcześniej, 4 listopada, odbyły się uroczystości pogrzebowe w Kościele pw. Ducha Świętego w Zielonej Górze.
KAI/ diecezjazg.pl