Śluby to jest wołanie o odrodzenie moralne Narodu. To odrodzenie moralne jest nadal ważne po 70 latach – mówił abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki i członek Rady KEP ds. Społecznych, podczas dyskusji panelowej pt. „70 lat Jasnogórskich Ślubów Narodu. Zobowiązanie, które trwa” zorganizowanej w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski 24 lutego br. przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” i Radę KEP ds. Społecznych.
Bp Marian Florczyk, przewodniczący Rady KEP ds. Społecznych, przyznał na wstępnie, że inicjatywa ta odsyła nas to wydarzenia, które miało wielkie znaczenie narodowe i kościelne, gdyż dotyczyło istotnych spraw społecznych i politycznych. „Tym wydarzeniem były Jasnogórskie Śluby Narodu złożone 26 sierpnia 1956 roku przed obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej” – zaznaczył.
Bp Florczyk wskazał, że ślub to nic innego jak przyrzeczenie i zobowiązanie. „W Ślubach Jasnogórskich, Naród reprezentowany był przez ponadmilionowy lud pielgrzymów, który składał przyrzeczenia. Dotyczyły one lepszej przyszłości Kościoła i Narodu polskiego” – wyjaśnił.
Hierarcha zaznaczył, że tematem tej konferencji nie jest samo wydarzenie. „Istotą Jasnogórskich Ślubów jest treść, a więc przyrzeczenia, nakreślona perspektywa życia Kościoła i Narodu” – podkreślił. Dodał, że „skoro trwa to zobowiązanie, to na nas spoczywa obowiązek wypełnienia tych ślubnych przyrzeczeń”, czyli przestrzegania wartości Bożych i ludzkich, umacniania wiary i miłości społecznej.
Prof. Paweł Skibiński, historyk, ocenił, że bł. kard. Stefan Wyszyński widział wspólnotę polską jako wspólnotę moralną, poranioną, ale będącą w stanie się zmienić. Wskazał, że Prymas Wyszyński widział siebie jako człowieka, który ma spełnić zadanie postawione mu przez Opatrzność. „Był człowiekiem opatrznościowym” – przyznał.
Na temat społecznego wymiaru przyrzeczeń mówił abp Andrzej Przybylski, członek Rady KEP ds. Społecznych. Przyznał, że w Ślubach Jasnogórskich Prymas Wyszyński mówił o tzw. nadspojrzeniu Kościoła i Narodu. W swoich zapiskach Pro Memoria pisał, że „w interesie wspólnego dobra jest to, żeby Polska była silna moralnie, żeby rodziły się dzieci, żeby były zdrowe rodziny” – zaznaczył hierarcha – „to nie jest tylko kwestia dla Kościoła”. „To jest jego nadspojrzenie” – wskazał.
Abp Przybylski ocenił, że „Śluby to jest wołanie o odrodzenie moralne Narodu”. Przyznał, że to odrodzenie moralne jest nadal ważne po 70 latach.
O kształtowaniu charakteru moralnego i wychowaniu Narodu mówiła Aneta Liberacka, redaktor naczelna portalu Stacja7.pl, która przyznała, że zobowiązania zawarte w Ślubach Jasnogórskich są trudne i radykalne. „Dzisiaj brakuje nam tego radykalizmu” – oceniła.
O. Michał Legan OSPPE, kierownik Redakcji Audycji Katolickich TVP, mówił o roli prawa moralnego w kształtowaniu ładu społecznego. Zadał pytanie, czy Prymas Wyszyński i milionowa rzesza Polaków mogli ślubować w imieniu wszystkich Polaków. „Dlaczego ślubujemy wraz z milionową rzeszą ludzi? Bo w głębi duszy mamy życie Ewangelii” – przyznał. Ocenił, że tekst Ślubów Jasnogórskich „to jest głos wolności chrześcijańskiej, ewangelicznej”.
Na temat pojęcia Ojczyzny w Ślubach Jasnogórskich i naszego dziś mówił Piotr Sutowicz z Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”. „Okazało się, że bez katolicyzmu w Polsce nie może być państwa. Zrozumiał to nawet Gomułka” – ocenił prelegent. Wskazał, że Śluby „to jest akt obywatelski, akt humanitarny”. „Bronimy życia nie dlatego, że jesteśmy katolikami, ale dlatego, że jesteśmy ludźmi. To jest akt głęboko humanistyczny” – przyznał.
W 2026 roku mija 70 lat od złożenia Jasnogórskich Ślubów Narodu, których autorem jest bł. kard. Stefan Wyszyński. Przyrzeczenia złożyła 26 sierpnia 1956 roku ponadmilionowa rzesza Polaków.
BP KEP