Bp Lechowicz

0
605

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Oby ofiara Powstańców Warszawskich nigdy nie została zapomniana i nie poszła na marne! Oby też jak najszybciej mogli stąpać po niepodległej ziemi mieszkańcy Kijowa, Charkowa, Mariupola i innych ukraińskich miast i wiosek – mówił podczas Mszy św. polowej na Placu Krasińskich biskup polowy Wiesław Lechowicz. Podczas sprawowanej pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego Eucharystii modlono się w intencji uczestników zrywu z sierpnia 1944 r. Po zakończeniu Mszy św. odbył się apel pamięci i ceremonia złożenia kwiatów pod pomnikiem.

Eucharystię koncelebrowali bp Michał Janocha, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, ks. Zbigniew Kras, kapelan prezydenta, kapelani Ordynariatu Polowego, służb mundurowych, harcerzy i skautów oraz duchowni obydwu warszawskich diecezji. Liturgię słowa przygotowali harcerze oraz kombatanci i wojsko.

W homilii bp Lechowicz przywołując słowa z Ewangelii św. Łukasza „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości” (ŁK 12,15), podkreślał, że naznaczona wojnami historia ludzkości dowodzi, że człowiek nie traktuje przestrogi Jezusa poważnie. – Ulega chciwości, która jest najczęstszą przyczyną wojen i niepokojów, agresji i przemocy. Ona stoi u początku niepohamowanej żądzy posiadania. Ma to do siebie, że nigdy nie jest nasycona, a z czasem, jeśli człowiek nie uważa i nie czuwa, nabiera znamion bałwochwalstwa – powiedział Dodał, że obecnie przykładem tego jest wojna w Ukrainie.

Mówiąc o Powstańcach Warszawskich biskup wskazywał, że byli oni gotowi „oddać wszystko, łącznie z życiem w obronie wolności umiłowanego miasta i ukochanej Ojczyzny”. – W tej walce za sojusznika obrali sobie Boga. Nie tylko śpiewali „Wierzymy, że nam Sprawiedliwy odpłaci za przelaną krew” („Warszawskie dzieci”), ale z tą wiarą narażali swoje życie bez oglądania się na to, co tracą. Bez wątpienia należeli do tych, którzy, mówiąc językiem odczytanej dziś Ewangelii, byli bogaci u Boga – dążyli do tego, co w górze, co wyższe, bardziej szlachetne, godne człowieka – przekonywał.

Biskup polowy przypomniał, że jednym z uczestników zrywu sprzed 78 lat był ks. Stefan Wyszyński, trzeci po o. Michale Czartoryskim i ks. Józefie Stanku błogosławiony z grona Powstańców Warszawskich. – Większość z nas zapewne zna historię znalezienia w Laskach przez ówczesnego kapelana Armii Krajowej o pseudonimie Radwan III nadpalonej kartki przyniesionej przez wiatr wiejący od strony stolicy z napisem „będziesz miłował”. Spadła mu pod nogi, ale nie potraktował tego jako przypadku. Przeczytał słowa, a potem zaniósł kartkę do kaplicy i powiedział znajdującym się tam Siostrom: „Nic droższego nie mogła nam przynieść ginąca stolica. To najświętszy apel walczącej Warszawy do nas i do całego świata. Apel i testament…”– podkreślił. Zapowiedział, że 3 sierpnia w katedrze polowej zostanie odsłonięte popiersie bł. kard. Stefana z napisem „będziesz miłował”, które stało się mottem życiowym późniejszego Prymasa.

Przywołał 10 punktów życia wewnętrznego, swoisty dekalog ułożony przez ks. Wyszyńskiego. Dodał, że jego program nie stracił na aktualności i wciąż pozostaje dla nas „zadaniem bojowym” – „na życie w pokoju i unikanie wojen prowadzonych w granicach Rzeczypospolitej”.

Ordynariusz wojskowy zachęcił zebranych, aby dołożyli wszystkich starań, „by słowo Boże kształtowało życie osobiste i społeczne – także to usłyszane dziś:» Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości «”. Podkreślił, że liturgia Eucharystii, sprawowana będzie z użyciem kielicha, który był hołdem Prymasa Tysiąclecia dla Powstańców Warszawy. – Na jego prośbę obecna wśród nas pani Teresa Duczkowska zaprojektowała i wykonała kielich będący pomnikiem pamięci i wdzięczności. Na jego spodzie znajduje się inskrypcja: „Ku uczczeniu poległych obrońców stolicy”. Kielich został konsekrowany przez kard. Wyszyńskiego 50 lat temu, dokładnie 3 sierpnia 1972 r. Dziewięć lat później tego kielicha – pomnika użył Jan Paweł II podczas pamiętnej Mszy św. na Placu Zwycięstwa w dniu 2 czerwca 1979 r. podczas pierwszej wizyty papieskiej w Polsce – powiedział.

Biskup Lechowicz przypomniał, że bł. kard. Wyszyński „wielokrotnie nawiązywał do czasu i ludzi z Powstania Warszawskiego”. – Mówił między innymi: „Nie wolno umniejszać w dziejach narodu przykładów ofiary ani gasić porywów młodzieńczych! Polska bez takich wzorów, to obraz samolubstwa, to jakaś anemiczna i bezkrwista mgławica, w której nie ma o co stopy oprzeć”.

Ordynariusz wojskowy zaapelował, aby pamięć o powstaniu nigdy nie została zapomniana. – To także dzięki Wam, Powstańcom bohaterskiej Warszawy, możemy dziś godnie stąpać po wolnej polskiej ziemi i po warszawskim bruku naznaczonym Waszą ofiarą, która oby nigdy nie została zapomniana i nie poszła na marne! Oby też jak najszybciej mogli stąpać po niepodległej ziemi mieszkańcy Kijowa, Charkowa, Mariupola i innych ukraińskich miast i wiosek – powiedział. Podkreślił, że także dziś Polacy zdają egzamin z człowieczeństwa i chrześcijaństwa udzielając schronienia uchodźcom z Ukrainy. – Zatem chwała bohaterom – tym sprzed lat i tym współczesnym! – zakończył.

We Mszy św. uczestniczyli Powstańcy Warszawscy, prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, generałowie WP oraz komendanci i funkcjonariusze służb mundurowych. Obecni byli kombatanci, członkowie Światowego Związku Żołnierzy AK i Związku Powstańców Warszawskich, a także innych stowarzyszeń i organizacji kombatanckich. Wspólna modlitwa zgromadziła także harcerzy biorących udział w zlocie z okazji obchodów rocznicowych oraz mieszkańców stolicy.

Po Mszy św. rozpoczął się apel pamięci. W przemówieniu prezydent Andrzej Duda przypominał, że właśnie z Placu Krasińskich, poprzez kanały, ewakuowały się oddziały, które broniły Starego Miasta. – Tysiące żołnierzy i cywilów  w niewyobrażalnych warunkach, które we wspomnieniach powstańców są jednym z najkoszmarniejszych koszmarów, jakie przeżyli w całym swoim życiu – mówił..

– Tymczasem to jest właśnie miejsce, w którym spotykają się Polacy co roku, żeby uczcić pamięć Powstania Warszawskiego, jego idei i powstańców warszawskich – podkreślił Andrzej Duda. – Ta wolna Polska wstała z ich krwi, jakże doświadczona, ale z drugiej strony wydobyła się po dziesięcioleciach także dzięki nim bez wystrzału, na wolność wynosząc za sobą pół Europy, w 1989 i 1990 roku. Wtedy, kiedy stanął wreszcie ten pomnik – dodał.

Andrzej Duda zauważył, że co roku w obchodach rocznicowych biorą udział nie tylko mieszkańcy stolicy, powstańcy i ich bliscy, lecz Polacy z różnych stron kraju. Największym zwycięstwem Powstania Warszawskiego jest nieprawdopodobne poczucie wspólnoty. Ludzie przyjeżdżają po to, by w niej być – powiedział prezydent.

Przemawiali także wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich Jerzy Mindziukiewicz i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Odczytany został apel pamięci, a następnie została oddana salwa honorowa, po której odbyła się ceremonia złożenia wieńców przy pomniku Powstania Warszawskiego

Krzysztof Stępkowski / ordynariat.wp.mil.pl
Fot. Paulina Piątkowska

NO COMMENTS