Przewodniczący KEP w Boże Narodzenie: Módlmy się o prawdziwy pokój

25-12-2016
1132
fot. W.Wylegalski

Do modlitwy o prawdziwy pokój zachęcał Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w homilii wygłoszonej podczas pasterki w katedrze poznańskiej. Abp Stanisław Gądecki podkreślał, że pokój jest owocem wysiłku podejmowanego każdego dnia. – Przeżywać owocnie Boże Narodzenie to znaczy zmieniać nasze obyczaje – mówił.

>>tekst homilii

Homilię abp Gądecki rozpoczął od historii proroka Ezechiasza, który – jak powiedział – stał się dla Nowego Testamenty pierwowzorem Jezusa. „Dopiero Jezus przekroczył dzieje wszystkich królów judzkich. Dopiero w Jezusie po raz pierwszy niewidzialny Bóg stał się widzialny” – mówił Przewodniczący Episkopatu. Podkreślał,  że gdyby Chrystus nie był Bogiem, nie mógłby nas uratować, zaś gdyby nie był człowiekiem, nie mógłby być dla nas przykładem.

Metropolita Poznański mówił, że naszą odpowiedzią na Boże Narodzenie może być tylko zdumienie i radość. „Tak, Boże Narodzenie jest samą radością, bo w nim Bóg zniża się aż do poziomu człowieka, aby go do siebie wywyższyć. W tym Dzieciątku to, czym jest Bóg (a więc wieczność, moc, świętość, życie) łączy się z tym, czym my jesteśmy (słabością, grzechem, cierpieniem, śmiercią)” – mówił. Podkreślił, że każdy, kto zdaje sobie sprawę z tego, że Bóg myśli o nas, że działa w naszej historii, ten odzyskuje pokój serca.

Przewodniczący Episkopatu przypomniał w homilii słowa Ojca Świętego Franciszka z grudnia 2013 roku. Papież zachęcał do zatrzymania się przed Dzieciątkiem z Betlejem. „Pozwólmy, aby nasze serce się wzruszyło, nie bójmy się tego. Nie obawiajmy się, że nasze serce się wzruszy, bo potrzebujemy tego! Pozwólmy, by rozpaliło się ono czułością Boga. Potrzebujemy Jego serdeczności. Dotyk Boga nie rani: on daje pokój i siłę. […] Bóg jest pokojem: prośmy Go, aby nam pomógł budować go każdego dnia w naszym życiu, w naszych rodzinach, w naszych miastach i krajach, na całym świecie” – mówił Franciszek.

 Na zakończenie homilii abp Stanisław Gądecki zachęcał do tego, by zadać sobie pytanie: Do czego jest mi potrzebne Boże Narodzenie? I odpowiadał słowami ks. Jana Twardowskiego: „Żeby się uczyć miłości od Pana Jezusa”, „żeby podawać sobie ręce”, „żeby się uśmiechać do siebie”, „żeby sobie przebaczać”.

jl/BP KEP

Zobacz też:
>>Abp Gądecki: odpowiedzią na Boże Narodzenie jest zdumienie i radość
>>Galeria zdjęć (fot. W. Wylegalski)

pasterka2