„Żołnierz Niezłomny Kościoła” – premiera filmu o losach abp. Baraniaka w najbliższą niedzielę

22-09-2016
1303

Arcybiskup Stanisław Gądecki, metropolita poznański, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w najbliższą niedzielę weźmie udział w premierze filmu „Żołnierz Niezłomny Kościoła” ukazującym losy i bohaterstwo abp. Antoniego Baraniaka. Film dokumentalny w reżyserii Jolanty Hajdasz przedstawia sylwetkę Metropolity Poznańskiego w latach 1957-1977, a także współpracownika prymasów Augusta Hlonda i Stefana Wyszyńskiego. Data premiery nie jest przypadkowa, bowiem 25 września przypada 63. rocznica aresztowania prymasa Wyszyńskiego i abp. Baraniaka.

„Abp Antoni Baraniak to jeden z najbardziej zasłużonych, a w stosunku do zasług – najbardziej zapomniany, bohaterski kapłan, którego przez analogię do losów tysięcy prześladowanych żołnierzy podziemia niepodległościowego w Polsce możemy nazywać Żołnierzem Niezłomnym Kościoła” – mówi Jolanta Hajdasz.

Reżyserka zwraca uwagę, że największym dowodem męstwa i niezłomności byłego metropolity poznańskiego była jego postawa podczas aresztowania oraz bezlitosnych przesłuchań w więzieniu śledczym na Mokotowie w Warszawie w latach 1953-1955. „Torturami, biciem i głodzeniem śledczy z UB chcieli wymusić na ówczesnym bp. Antonim Baraniaku zeznania pozwalające na zorganizowanie pokazowego procesu przeciwko internowanemu w tym czasie prymasowi Wyszyńskiemu” – przypomina. W ten sposób realizowali plan władzy komunistycznej, której celem było skompromitowanie kard. Wyszyńskiego i Kościoła katolickiego w Polsce, głównego bastionu oporu społecznego przeciwko ideologii i władzy komunistycznej.

Hajdasz podkreśla, że w tamtych czasach najskuteczniejszym sposobem takiego działania było zorganizowanie pokazowego procesu, w którym prymas przyznałby się do zdrady swojego narodu, bycia szpiegiem i kolaborantem. „Gdyby w takim procesie zeznawał przeciwko niemu jego najbliższy współpracownik, oddziaływanie propagandowe takiego wydarzenie byłoby ogromne. Do takich procesów doszło przecież w Chorwacji w 1946 r., na Węgrzech w 1948 r. i w Czechach w 1950 r. W tamtych krajach wszędzie skazano prymasów, co skutecznie osłabiło tamtejsze Kościoły” – przypomina reżyserka. Bp Antoni Baraniak jednak nie załamał się i wytrzymał aż 27 miesięcy stalinowskich tortur.

Pełnometrażowy dokument jest kontynuacją filmu „Zapomniane męczeństwo”, który powstał w 2012 r. „Pierwszy film na ten temat zrobiłam w 2012 r., ponieważ chciałam udowodnić, że Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie pomyliła się, umarzając śledztwo w 2011 r. w sprawie prześladowania abp. Baraniaka w więzieniu, uzasadniając to brakiem dowodów na prześladowanie” – podkreśla reżyserka.

Hajdasz dodaje, że przekazała Komisji nazwiska nowych świadków w tej sprawie oraz nagrania tych, którzy już nie żyli, a którzy z różnych źródeł znali gehennę więziennych przeżyć arcybiskupa. „Nic to nie dało, w 2013 r. otrzymałam odpowiedź z pionu śledczego IPN, że brak jest podstaw do wznowienia tego śledztwa” – mówi.

Zwraca uwagę, że decyzja ta zainspirowała ją do pracy nad nowym dokumentem opowiadającym o cierpieniach abp. Baraniaka. „Zrobiłam drugi film, by z jednej strony pokazać, co tak naprawdę przeszedł abp Baraniak w więzieniu, a z drugiej udowodnić, jak ogromne znaczenie miało to dla polskiego Kościoła i naszego kraju” – zauważa reżyserka.

Hajdasz rozmawiała z ostatnimi żyjącymi świadkami życia abp. Baraniaka – m.in. z siostrami elżbietankami pracującymi w Pałacu Arcybiskupim za jego czasów, dr Miladą Tycową, emerytowaną gastrolog z Poznania, i dr Małgorzatą Kuleszą-Kiczką z Warszawy, które opiekowały się w 1977 r. umierającym metropolitą poznańskim. W filmie swoje świadectwo o nim dają też abp Marek Jędraszewski, który pierwszy opublikował w 2009 r. materiały z archiwów IPN na temat prześladowania abp. Baraniaka, kard. Zenon Grocholewski i kard. Stanisław Dziwisz, o. Jerzy Tomziński, były przeor Jasnej Góry, i Stanisława Nowicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego.

Zdjęcia kręcone były w Poznaniu i w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, na Jasnej Górze, w Oświęcimiu, Krakowie oraz w Rzymie, gdzie studiował przyszły metropolita poznański. Hajdasz z kamerą była również w Budapeszcie, gdzie szukała informacji o losach prymasa Josefa Mindszenty’ego, oraz w Pradze, by poznać historię prymasa Josefa Berana.

„Wierzę, że wszystkie te elementy, niczym rozsypane puzzle, złożą się na jeden spójny i całościowy obraz, który ukaże nam wreszcie postać kolejnego, wielkiego polskiego bohatera” – zaznacza Hajdasz.

Abp Antoni Baraniak urodził się 1 stycznia 1904 roku we wsi Sebastianowo w Wielkopolsce. W młodości wstąpił do zgromadzenia salezjanów. Przed wojną został sekretarzem ówczesnego Prymasa Polski, kardynała Augusta Hlonda, a po wojnie – prymasa Stefana Wyszyńskiego. W roku 1951 papież Pius XII mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji gnieźnieńskiej.

We wrześniu 1953 roku został aresztowany i wtrącony na trzy lata do więzienia na warszawskim Mokotowie, gdzie był torturowany i szykanowany. Rok po odzyskaniu wolności został metropolitą poznańskim. Mimo sprzeciwu władz, w 1966 roku zorganizował w Poznaniu obchody tysiąclecia Chrztu Polski. Abp Baraniak zmarł po długiej i ciężkiej chorobie 13 sierpnia 1977 r. Został pochowany w podziemiach poznańskiej katedry.

W czerwcu 2011 r. Instytut Pamięci Narodowej – Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie znęcania się fizycznego i moralnego nad bp. Antonim Baraniakiem w latach 1953-1955 przez funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa publicznego.

KAI / BP KEP