Centre du Dialogue – francuskie okno na Polskę

Centrum Dialogu powstało na fali posoborowej fascynacji słowem 'dialog' – mówił abp Henryk Hoser podczas prezentacji albumu "Homo Homini Res Sacra. Cztery dekady działalności paryskiego Centrum Dialogu (1973-2015)". Obecny biskup warszawsko-praski był jego dyrektorem w latach 1996-2003. Prezentowany 3 marca w Warszawie album ukazuje fenomen Centre du Dialogue, gdzie można było w pełnej wolności słowa wypowiadać różne opinie.

0
1645

„Chrześcijaninem, człowiek staje się w dialogu, w nawiązywaniu relacji. To nieustanne stawanie się jest kolejnym wyzwaniem Centre du Dialogue na dzisiejsze czasy” – uważa obecny dyrektor Centrum Dialogu w Paryżu ks. Aleksander Pietrzyk SAC. Pod jego redakcją, nakładem wydawnictwa Apostolicum został wydany album dokumentujący ponad 40-letnią działalność „francuskiego okna na Polskę” – jak nazwał Centrum Dialogu kard. Karol Wojtyła.

Centre du Dialogue przy ulicy Surcouf w Paryżu to ośrodek dyskusyjno-odczytowy założony  w 1973 r. przez pallotyna ks. Józefa Sadzika. Jego celem jest integrowanie środowisk emigracyjnych i wspieranie twórców kultury, a także inicjowanie i prowadzenie dialogu we współczesnym świecie. To miejsce, dla którego Jan Lebenstein wykonał słynny witraż Apokalipsa, a Alina Szapocznikow ofiarowała swoją rzeźbę Głowa Chrystusa. Inicjatorem ośrodka był ks. Józef Sadzik (1933-1980). Kolejnymi dyrektorami: ks. Zenon Modzelewski, ks. Henryk Hoser, ks. Eugeniusz Małachwiejczyk, ks. Marian Falenczyk, ks. Leszek Woroniecki. Od 2012 roku superiorem Regii Miłosierdzia Bożego Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego (Pallotyni) we Francji oraz dyrektorem Centrum Dialogu jest ks. Aleksander Pietrzyk.

Zobacz też:
Polski głos na rzecz dialogu
Centre du Dialogue oczami jego twórców, prelegentów i gości
Pallotyńskie Centre du Dialogue
Galeria zdjęć z prezentacji albumu


Homo homini res sacra. Cztery dekady działalności paryskiego Centrum Dialogu (1973-2015)

Nieznane szerzej zdjęcia księdza (obecnego arcybiskupa) Henryka Hosera w roli prowadzącego spotkania z ludźmi polityki, kultury, nauki i sztuki oraz tekst poruszającego testamentu twórcy paryskiego Centre du Dialogue ks. Józefa Sadzika SAC można znaleźć w albumie Homo homini res sacra. Cztery dekady działalności paryskiego Centrum Dialogu (1973-2015) pod redakcją ks. Aleksandra Pietrzyka SAC. Publikacja dokumentuje ponad 40-letnią działalność „francuskiego okna na Polskę” – jak nazwał  Centrum Dialogu kard. Karol Wojtyła.

Polski głos na rzecz dialogu

„Pallotyńskie Centrum od początku było miejscem, gdzie spotykali się ludzie różnych poglądów. Miejscem, „gdzie uzewnętrzniały się różnice i gdzie dzięki temu zanikały uprzedzenia” – pisał Krzysztof Pomian. „Ośrodek Dialogu jest przede wszystkim dziełem społecznym. To nie jest ani instytucja państwowa, ani w pełnym słowa tego znaczeniu instytucja kościelna, lecz bardzo szeroka inicjatywa społeczna” – dodawał ks. Henryk Hoser SAC, obecny biskup warszawsko-praski, który w latach 1996-2003 jako superior pallotynów we Francji kierował ośrodkiem. Wśród zamieszczonych w albumie fotografii są m.in. te z prowadzonych przez niego spotkań: autorskiego z Czesławem Miłoszem, z Janiną Ochojską, poświęconego działalności charytatywnej Polskiej Akcji Humanitarnej, z Andrzejem Wajdą na temat filmowej adaptacji Pana Tadeusza czy z Władysławem Bartoszewskim. W albumie dostępny jest też tekst homilii wygłoszonej przez ks. Hosera w 2000 r. podczas pogrzebu założyciela paryskiej „Kultury” Jerzego Giedroycia.

Książka dokumentuje działalność założyciela paryskiego Centrum Dialogu ks. Józefa Sadzika. Znajdziemy tu jego teksty, np. homilię wygłoszoną na pogrzebie Zygmunta Hertza oraz zdjęcia m.in. z Janem Pawłem II, Tadeuszem Mazowieckim, Zbigniewem Herbertem, Haliną Mikołajską czy wreszcie Czesławem Miłoszem, z którym łączyła go głęboka przyjaźń. Zaowocowała ona wspólną pracą nad przekładem Księgi PsalmówKsięgi Hioba. O niezwykłości ks. Sadzika, a także o jego oddaniu dla Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego świadczy zamieszczony w albumie tekst testamentu: „Jedno wiem: Stowarzyszenie będzie się budowało przez święte życie swoich członków. Nie jest ważne, kto ile zdziała – zależy to najczęściej od niezasłużonych talentów. Liczy się cierpienie złączone z krzyżem Jezusa, liczy się uczciwość i dobroć” – czytamy w nim.

Bezpośrednim następcą zmarłego w 1980 roku ks. Sadzika na stanowisku dyrektora paryskiego Centrum Dialogu był ks. Zenon Modzelewski, który z równym zaangażowaniem kierował ośrodkiem przez kolejne 15 lat. Lista osób, które miały w Centrum Dialogu różnego rodzaju wystąpienia (prelekcje, recitale, wieczory autorskie) od początku jego istnienia obejmuje ponad 270 nazwisk. Lista gości byłaby wielokrotnie dłuższa. W publikacji znajdziemy m.in. zapisy rozmów Krzysztofa Pomiana z Jerzym Giedroyciem z 1991 r. na temat wizji Polski  i rozmowę ks. Marka Wittbrota SAC z Janem Lebensteinem z 1995 r., pochodzące z archiwum ośrodka wystąpienie Stefana Kisielewskiego zatytułowane Jak widzę przyszłość Polski, wygłoszone w październiku 1975 r., a także referat kard. Karola Wojtyły z 1 lipca 1977 r. pt. Kościół w Polsce w obliczu 900. rocznicy śmierci św. Stanisława.

Wśród ponad 350 archiwalnych zdjęć na kartach albumu spotkamy m.in.: kard. Jean-Marie Lustigera rozmawiającego z Agnieszką Holland i ks. Janusza Stanisława Pasierba w żywej dyskusji z Danielem Olbrychskim. Ponadto jest też wiele zdjęć dokumentujących wieczory autorskie, m.in. Sławomira Mrożka czy Tadeusza Konwickiego. Są i nowe zdjęcia, m.in. z ubiegłorocznego spotkania autorskiego z Ewą Czaczkowską o miłosierdziu Bożym i z Piotrem Wittem o Fryderyku Chopinie.

Centrum Dialogu weszło już w kolejną dekadę działalności. Inną, bo w Polsce nastały inne czasy, jednak nadal jest miejscem dyskusji i przyjacielskich spotkań, jednym z najważniejszych polskich miejsc w Paryżu.

„Książka – jak stwierdził ks. Grzegorz Radzikowski SAC, redaktor naczelny Wydawnictwa APOSTOLICUM, które opublikowało album – nie jest jedynie «pomnikiem» wystawionym dziełu Centre du Dialogue i jego twórcom, ale w swej całościowej wymowie stanowi wyjątkowo aktualny i uniwersalny głos na rzecz dialogu w naszej Ojczyźnie”.


Pallotyńskie Centre du Dialogue w Paryżu

DZIEDZICTWO PRZESZŁOŚCI

Homo homini res sacra jest świadkiem wydarzeń ponad 4 dekad proponowanego dialogu przez naszych księży: stylu dialogalnego, tak w sensie komunikatywnym, np.: wymiany poglądów, kreatywności artystycznej czy aktywności gospodarczej, a także kulturalnej i religijnej, a nawet politycznej i historycznej. Można zauważyć, że w naszym ośrodku uprawiano różnoraki styl dialogu. Dialog to coś więcej niż wymiana myśli, rozmowa, napisany tekst itd. Bywały tutaj dialogi typu sokratycznego, przedstawiano rzeczy w formie dramatów. Dialogi platońskie, które miały silę argumentacji w logice mądrościowej – umiłowania mądrości. Wykłady duchownych zdradzały czasem dialog scholastyczny. Odnosił się on w swej argumentacji do prawa natury. Pojawiał się też styl dialogu konfucjańskiego, kładący nacisk na jedność przekonań i życia potwierdzającego tę spójność. W chwilach napięć politycznych w Polsce (stan wojenny) dialog w wymianie myśli domagał się podjęcia decyzji „tu i teraz”. Podobny do sytuacji z Ewangelii świętego Marka (dialog bogatego młodzieńca z Jezusem, Mk 10,17-31). Bywały dialogi demokratyczne, które inspirowały się mniej polityką, a bardziej opierały się na dialogu międzyreligijnym. Wzajemne słuchanie prowadzi do przemiany wewnętrznej słuchaczy i buduje prawdę. Pragnienie dojścia do konsensusu było życzeniem obu stron: konferencjonisty i audytorium.

Z pewnością style były mieszane. Nawet wymiana listów przed konferencjami już była formą dialogu dyrektora z wygłaszającym referat, recytującymi swe poezje itd.

Można z pewnością stwierdzić, że w Centrum prowadzony był także dialog w oparciu o szeroko rozumianą kulturę i twórczość. Mimo, że nasze grupy przeważnie były kulturowo, językowo, historycznie homogenne, choćby przez fakt zamieszkiwania w Paryżu większości słuchaczy, exposé zwykle prowadziło do jakiejś pointy. Prelegenci inspirowali się w trakcie swoich wystąpień witrażami Lebensteina czy „Głową Chrystusa” Szapocznikowej, czy nawet dziełami Witolda Urbanowicza, prowadząc niejako z nimi dialog.

Centre du Dialogue pokazało także ewolucję w metodzie wymiany myśli i doboru tematyki, jaka następowała w każdej dekadzie od 1973 roku do dziś. Można interpretować te podziały w odniesieniu do historii Polski czy Europy, ale zawsze były one podejmowane na nowo w duchu kontynuacji prac wielkich założycieli: księdza Józefa Sadzika, Zenona Modzelewskiego, abp. Henryka Hosera i ich następców. Niezastąpioną rolę życiu Centrum odgrywała również przez lata pani Danuta Szumska.

Oddając do rąk album o Centre du Dialogue, chylę głowę przed wszystkimi prelegentami, za ich gotowość podzielenia się u Pallotynów ich wiedzą, kompetencją, mądrością, duchowością, poezją, filozofią. Ich otwartość serca prowadzić będzie przyszłe pokolenia Polaków do wzajemnego szacunku w różnorodności. Nasz ośrodek nic nie stracił z aktualności, mimo że powstało tyle nowych areopagów w Paryżu. Jest on naszą chlubą i zadaniem na najbliższe lata.

WYZWANIA PRZYSZŁOŚCI

W perspektywie Centre du Dialogue pojawia się kilka wyzwań. W zasadzie, uporaliśmy się już z systemami totalitarnymi. Walka z ideologią komunistyczną trwała długo. Dziś jeszcze trwa zmaganie z „dzikim liberalizmem”, który zamyka drogę do prawdy.

Przyszłość będzie skłaniać do poszukiwań właściwej drogi odkrycia prawdziwej religii, która nie będzie systemem socjalnym, ani doktryną polityczną, ani porządkiem prawnym, ani zbiorem przykazań i nakazów, ale źródłem inspiracji we wszystkich domenach życia.

Wielu współczesnych rozumuje i żyje, jakby Bóg nie istniał (etsi Deus Non daretur [jak zamknął to w maksymie Grotius]). Odcinając się od Boga rozum traci łączność z rzeczywistością. Kręci się wokół idealizmu, własnych wymysłów i polityki; wszystko staje się możliwe, gdyż w niczym nie odnajdujemy sensu. Stąd dziś odniesienie się do prawa naturalnego jest uważane za ograniczenie wolności. Jedynie Kościół Katolicki utrzymuje prawo naturalne jako kryterium do ustanawiania prawa pozytywnego.

Chrześcijaństwo wyzwoliło ludy spod dominacji ideologii. Dziś myśl techniczna zamyka się na transcendencję i na objawienie przychodzące z poza sfery doświadczalnej i eksperymentalnej.

Dziś zarysowuje się coraz większa przepaść między Kościołem a społeczeństwem. Kościół wiernych po encyklice Pawła VI (Ecclesiam suam, 1964) przyjaźnie ustosunkował się do świata, wszedł z nim w dialogu. Nie idzie tylko o „zbawczy dialog”, lecz o każdą formę dialogu, który czyni nas pokornymi. Przeciwieństwem postawy dialogu jest niezgoda i podziały, których autorem jest „siewca zła”. Biblia przedstawia diabła, jako wielkiego specjalistę od zamieszania; tego, który dzieli, miesza nieustannie, przedstawia zło jako dobro itd.

Centre du Dialogue zrodziła w dużej mierze Francja, która żyje prawami człowieka. Ta sama Francja, która jest nieodzownym ogniwem konstrukcji Zjednoczonej Europy z jej korzeniami chrześcijańskimi. Natomiast we współczesnym świecie obserwujemy zjawisko językowej zmiany znaczeń: te same słowa mają inną treść!

Dziś nasza mentalność we Francji jest liberalna, agnostyczna, indywidualistyczna: potrzeba powrotu do źródeł Ewangelii. Dlatego staramy się pokazać nową formę dialogu: nie wystarczy obalać mury ze strachu przed izolacją. One runą pod wpływem konstruktywnego dialogu. Nie wystarczy inaczej myśleć, ale wzbudzić zainteresowanie, ponieważ my myślimy i działamy inaczej.

Na tym polega powrót do prawdziwej religii: do dialogu opartego na prawdzie o nas.

Obecność migrantów przypomina nam, że objawienie chrześcijańskie przyjmuje to, co sprawiedliwe i prawdziwe w filozofii i religiach świata, gdyż te elementy prowadzą do Chrystusa. W chrześcijaństwie i społeczeństwie otwartym na dialog Duch Boży, wiara, życie oraz dzieła miłosierdzia tworzą nierozdzielną jedność. Nasz kult jest kultem egzystencjalnym przejawiającym się przez liturgię, sakramenty.

Dziś z religii zrobiono mit, fenomen irracjonalności poza prawdą.

Chrześcijaninem, człowiek staje się w dialogu, w nawiązywaniu relacji. To nieustanne stawanie się jest kolejnym wyzwaniem Centre du Dialogue na dzisiejsze czasy.

Uciekaliśmy się, jako Pallotyni do spotkań bardziej teologicznych. Były to sympozja organizowane od prawie 20 lat. Nasze sympozja dotyczyły wielu wymiarów życia ludzkiego: duchowych i egzystencjalnych. Przykładem tego może być refleksja nad miłosierdziem w trzech religiach monoteistycznych… I ten dialog międzyreligijny będziemy kontynuować. Podobnie dialog ze współczesną sztuką malarską czy muzyczną jest imperatywem jutra.

Otwartość na człowieka, który jest inny z racji wiary, ale jest bratem w człowieczeństwie nie tyle się narzuca co zakłada współistnienie w przestrzeni tego samego państwa i kontynentu. Ostatnie zamachy doprowadziły do polaryzacji w społeczeństwie. Pojawiły się stwierdzenia, że to religie są przyczyną zła, a zatem należy bardziej iść w kierunku laicyzacji w celu unikania konfliktów. Propagowanie tego typu uproszczonego rozumowania wpisuje się w pewnej mierze w manipulację psychologiczną, mającą doprowadzić do wywoływania społecznych lęków przed „innym”.

Na ile możliwe, aby oddanie się Bogu i zaufanie Jemu, mogło nam dać szansę na nowe człowieczeństwo? Nie „nadczłowieczeństwo”, ale człowieczeństwo w oparciu o Chrystusa, który jest drogą, prawdą i życiem. Dzięki Duchowi Bożemu możemy powiedzieć, ze dialog jest możliwy…

Póki my żyjemy!

ks. Alexandre Pietrzyk SAC

Paryż-Warszawa, 3 marca 2016 r.


Centre du Dialogue oczami jego twórców, prelegentów i gości

Kardynał Karol Wojtyła

Dziękuję za zaproszenie na rueSurcouf oraz do Osny – i serdecznie życzę, aby Wasza działalność nadal rozwijała się w tym samym kierunku. Bardzo potrzebne jest Polsce i Kościołowi w Polsce to francuskie „okno na świat”, a Francji, Zachodowi (i Polonii!) to samo francuskie „okno na Polskę”. Życzę więc błogosławieństwa Bożego.

Krzysztof Pomian

Ksiądz Sadzik stworzył miejsce dla ludzi o różnych życiorysach, o różnych rodowodach ideowych, o różnych poglądach. Miejsce, gdzie stara emigracja spotykała nową, gdzie uchodźcy polityczni rozmawiali z krajowcami czasowo przebywającymi w Paryżu, gdzie katolicy poznawali niewierzących, a ludzie prawicy – ludzi lewicy. Miejsce, gdzie uzewnętrzniały się różnice i gdzie dzięki temu zanikały uprzedzenia. Pierwsze i przez wiele lat jedyne takie miejsce na mapie powojennej kultury polskiej. […] Centre du Dialogue było zarazem salonem i klubem dyskusyjnym, widownią przyjacielskich spotkań i manifestacji publicznych. A przede wszystkim – forum swobodnego słowa, co było rolą niezwykle ważną, gdy było ono spętane zakazami cenzury.

Ks. Zenon Modzelewski SAC 

Nasz ośrodek nie ma charakteru politycznego, nasz ośrodek również nie zawsze podejmuje problemy czysto religijne. […] Dlatego wśród prelegentów mamy ludzi o różnych poglądach. Chodzi o to, że nasz ośrodek chce być bardzo otwarty i właśnie na tej jakiejś najbardziej ogólnoludzkiej płaszczyźnie dialogu chce jednoczyć i skupiać ludzi.

Jerzy Giedroyc 

Ośrodek Księży Pallotynów stał się stopniowo jedną z najważniejszych instytucji polskich w Paryżu. Przede wszystkim wielką rolę odegrały zebrania z niezmiernie ciekawymi prelegentami, z ogromną skalą tematów, wychodzących poza tematykę ściśle religijną. […] Ze skłóconej, jak wszystkie emigracje, Polonii paryskiej na zebrania w Centre du Dialogue przychodzili wszyscy, zarówno działacze emigracyjni, jak i ludzie z kraju, a przecież to był najgorszy okres w ówczesnej, skomunizowanej i zsowietyzowanej Polsce. Zebrania były tylko częścią szerokiej działalności księży. Rozwinęła się ogromnie akcja wydawnicza. Stworzona została najbardziej nowoczesna drukarnia w Osny pod Paryżem połączona ze szkołą drukarską, w której wydawano w setkach tysięcy egzemplarzy literaturę religijną, brewiarz, wydawnictwa artystyczne, jak na przykład psalmy w przekładzie Czesława Miłosza. […]  Osobnym zagadnieniem były stosunki z „Kulturą”. Był to chyba jedyny ośrodek polski, z którym łączyły nas tak bliskie i serdeczne stosunki.

Stefan Kisielewski

Ważnym składnikiem nadsekwańskich wieczorów jest oczywiście publiczność, a przede wszystkim – dyskusja, swobodna dyskusja, świadectwo autentyczności, zainteresowania, fermentu umysłowego i uczuciowego. Nikomu,    o ile wiem, ust dotąd tutaj nie zatkano, choćby nawet bredził jak na mękach.

Władysław Bartoszewski

Duch otwartości, respektu dla inaczej myślących, wychodzenie im naprzeciw, jednym słowem, uderzający szacunek dla osoby ludzkiej były formą apostolstwa świeckich praktykowaną na co dzień na rueSurcouf.

Andrzej Seweryn

Ośrodek ten był dla mnie szkołą historii Polski, szkołą religii, obywatelstwa, oporu. To było niezwykle ważne środowisko, skupiające w najtrudniejszych powojennych latach wybitnych intelektualistów, artystów, naukowców i patriotów polskich.

Kazimierz Brandys

W słowie „dialog” zawarta jest cecha wzajemnej tolerancji między ludźmi różnych przynależności i światopoglądów. Ów duch tolerancji panuje w Centre duDialogue.

Wojciech Skalmowski

Ośrodek na rueSurcouf jest miejscem, gdzie Polak musi czuć się dumny z tego, że jest Polakiem – i z tej choćby racji ośrodek pozostanie na stałe w polskiej historii.

Andrzej Micewski

Ośrodek na rueSurcouf przyciąga nie tylko gościnnością, ale także pluralizmem ducha, który tu panuje.

Jerzy Turowicz

Centre du Dialogue jest bezcennym miejscem spotkania i przekazywania polskiej kultury w Paryżu.

Włodzimierz Odojewski

Z rue Surcouf widać nasz kraj nie gorzej, niż z centrum Warszawy.

Jan Lebenstein

Ksiądz Sadzik „stworzył jedyny w historii polskiej emigracji klub, który przyciągał ludzi o różnych przeszłościach i biografiach, łączący integralność doktryny chrześcijańskiej z prawami do wolności religijnej, do wolności słowa i myśli oraz tolerancji światopoglądowej. Było to bez wątpienia, obok paryskiej «Kultury», jedno z najciekawszych polskich miejsc w Paryżu, gdzie niemal w każdy piątek gromadzili się polscy emigranci i francuscy sympatycy, by uczestniczyć w dyskusjach literackich, panelach politycznych, wieczorach poezji itd.”.

Julia Hartwig

Niewiele jest takich miejsc na świecie, gdzie równie niepodzielnie panują ufność, spokój i pogoda. Przebywając tam bodaj przez czas jakiś, zdajemy sobie pewnego dnia sprawę, że zaciągamy wobec ludzi, którzy to miejsce stworzyli, nie odpłacalny dług wdzięczności. Jak to się dzieje, że w Centre du Dialogue ten dług nie staje się dla nas ciężarem, ale budzi uczucie wspólnoty?

Czesław Miłosz

Przyjazdy tutaj co roku stały się dla mnie bardzo ważne, jako rzadka możliwość kontaktu z publicznością polską. Przede wszystkim jednak otrzymałem cenny dar: przyjaźń ks. Józefa Sadzika.

Abp Henryk Hoser SAC

Ośrodek Dialogu jest przede wszystkim dziełem społecznym. To nie jest ani instytucja państwowa, ani w pełnym tego słowa znaczeniu instytucja kościelna, lecz bardzo szeroka inicjatywa społeczna, o różnych orientacjach,  i dlatego taką nosi nazwę. Właściwymi twórcami Ośrodka Dialogu są ci, którzy tu występują – prelegenci, wykładowcy, pisarze, naukowcy, politycy, przedstawiciele Kościoła – starając się podać jakąś interpretację przeszłości albo teraźniejszości, albo przyszłości, jeśli się zapędzą w prognozowanie. […] Panuje tu atmosfera, której gdzie indziej chyba nie ma.

Krzysztof Rutkowski

Gdyby, nie daj Boże, Centre du Dialogue zabrakło, a od takiego pomyślenia można zawyć z bólu i przerażenia, to polskie życie umysłowe wyglądałoby porażająco nędznie lub nowobogacko, innymi słowy – nieprawdziwie. Centre du Dialogue różni się od innych polskich instytucji emigracyjnych i organizacji krajowych nade wszystko stopniem wychylenia ku innemu.

Ks. Aleksander Pietrzyk SAC

Charakterystyczna dla ośrodka była pewna dwukierunkowość: otwartość na to, co intelektualnie prawdziwe, oraz zaproszenie do pójścia za prawdą i życiem, którym jest Chrystus. Dialog był instrumentem na drodze do prawdy, zakładał postawę podkreślającą godność człowieka.

Adam Zagajewski

Ulica Surcouf syntetyzowała Paryż, zamieniała go w Warszawę. […] Do Centre przychodzili „wszyscy”, cały polski Paryż. Ba, zdarzało się tu spotykać też Francuzów, zwabionych atmosferą tego miejsca i próbujących nauczyć się polskiego w ciągu jednego wieczoru. Tutaj spotykały się też rozbite pary, zwaśnione małżeństwa, syczące na siebie, unikające się – ulica Surcouf na moment łączyła przeciwieństwa, łagodziła sprzeczności.

BRAK KOMENTARZY